Fabuła
Dotyczy remake'u Ocarina of Time na konsolę Nintendo Switch 2.
Wszystkie przerywniki z Ocarina of Time w kolejności, w jakiej je widać, i kto co mówi. 101Leafy zbadał grę.
Jako dziecko
Scena 1 · Las Kokiri
Legenda głosi, że Hyrule zostało stworzone
dawno, dawno temu, przez potężne boskie istoty.
Na skraju królestwa leżał niewielki lasek.
Nad jego mieszkańcami czuwało
w ciszy samotne, prastare drzewo.
A mieszkańcy ci znani byli jako Kokiri.
Każdy Kokiri miał towarzyszkę w postaci
wróżki, z którą wiódł niewinne życie w lesie.
Było jednak jedno wyjątkowe dziecko...
...które nie miało swojej wróżki.
Scena 2 · Las Kokiri
Obawiam się... że nie zostało mi wiele czasu...
Ciężko mi... Wkrótce nie będę już w stanie chronić
lasu. Ale muszę zapewnić mu bezpieczeństwo...
Zawierzę wszystko dziecku.
Mała Navi, gdzie jesteś?
Tak, Wielkie Drzewo Deku. Obecna!
Co mogę dla ciebie zrobić?
Ach, przyleciałaś.
Muszę cię o coś poprosić. Mam nadzieję,
że to nie będzie zbyt wiele.
Muszę porozmawiać z pewnym młodzieńcem.
Przyprowadź go do mnie.
Oczywiście. Ale... o kogo chodzi?
O jedyne dziecko w lesie, które nie ma
własnej wróżki.
Na imię ma Link.
Wszystko jasne. Już po niego lecę!
Link! Hej, Link, obudź się!
Potrzebuje cię Wielkie Drzewo Deku.
No już, obudź się!
No WEŹ.
Czego Wielkie Drzewo Deku może chcieć od
takiego śpiocha?
No, w końcu wstałeś!
Mam na imię Navi i jestem wróżką!
Samo Wielkie Drzewo Deku prosiło, żebym cię
do niego przyprowadziła.
Powiedziało, że chce z tobą porozmawiać.
Więc już, wstawaj. Pójdziemy do niego razem!
Scena 3 · Las Kokiri
Hej, Link!
Scena 4 · Las Kokiri
Aha! Wiedziałam!
Twoja własna wróżka.
Wreszcie przyleciała do ciebie wróżka!
Nawet nie wiesz, jak się cieszę, Link!
Hej, maleńka, jak ci na imię?
O ja cię, Link! Zobaczysz się z Wielkim Drzewem
Deku! To na pewno coś ważnego...
Każdy Kokiri ma własną wróżkę-towarzyszkę.
Dziś przyszedł czas na ciebie. Od teraz jesteś
prawdziwym Kokiri!
Cóż, w każdym razie lepiej, żebyś się pospieszył.
Spotkanie z Wielkim Drzewem Deku...
Ale frajda!
Jestem Navi! Wielkie Drzewo Deku poprosiło
mnie, bym przyprowadziła do niego Linka...
I tak też robię!
Scena 5 · Las Kokiri
Wielkie Drzewo Deku, wróciłam.
Ach, faktycznie. Dziękuję ci za pomoc, Navi.
A więc, Linku...
Wezwałem cię tu, bo muszę cię poprosić
o przysługę... To coś naprawdę ważnego.
Ale zanim do tego przejdę,
odpowiedz proszę...
Linku... rozumiem, że każdej nocy śnią ci się
koszmary, czyż nie?
Scena 6 · Las Kokiri
A więc, wysłuchaj mnie uważnie.
Od niepamiętnych czasów opiekuję się pewnym
niezwykle cennym przedmiotem.
Przedmiot ten jest niezbędny, by w Hyrule nadal
panował pokój... Nazywamy go duchowym
kamieniem Kniei.
Hę? Duchowy kamień Kniei...
Jednakże... na świecie pojawiła się pewna zła
istota, która planuje wykorzystać go do
własnych, niecnych celów.
Chcąc wykraść mi duchowy kamień, istota ta
nasłała na moje korzenie przerażającą bestię.
Ojej! Wielkie Drzewo Deku, czy ta bestia jest
wewnątrz ciebie?!
Zaiste. Nieświadomy podstępu, pozwoliłem,
by potwór urósł i przybrał na sile... Gdy go
spostrzegłem, było już za późno.
Linku, usłysz me wezwanie.
Jako obrońca duchowego kamienia Kniei,
zaklinam cię.
Proszę... Przeszukaj me korzenie razem z Navi
i pokonaj bestię, która czai się wewnątrz.
Rozumiem. Tego się obawiałem.
Scena 7 · Las Kokiri
Ach, wróciłeś. Udało ci się pokonać tę bestię.
Brawo, Linku.
Dzięki twej pomocy udało nam się ochronić
duchowy kamień – Szmaragd Kokiri.
Masz mą wdzięczność, młodzieńcze.
Otóż...
Szmaragd Kokiri jest niezbędny, by dotrzeć do
Uświęconej Domeny. Tam znajduje się Triforce.
Hmmm. Linku, Navi.
Nadszedł czas, bym opowiedział wam
o Triforsie... i o powstaniu Hyrule.
Uświęcona Domena? I... Triforce?
Ale, Wielkie Drzewo Deku... Do czego Gomie
był potrzebny ten szmaragd?
Scena 8 · Las Kokiri
Triforce, pozostawiony w Uświęconej Domenie...
Ten złoty symbol zawiera w sobie boską moc.
A teraz... Ujawnił się nikczemnik,
który wiecznie tej mocy pożąda.
W nadziei na zdobycie Uświęconej Domeny,
uwolnił on wewnątrz mnie tę potworną bestię,
by zdobyć szmaragd, którego przysięgłem bronić.
Ten, o którym mowa, jest tym samym,
który nawiedza co noc twe sny, Linku.
Scena 9 · Las Kokiri
Na samym początku nie istniał porządek,
a żaden żywot nie nabrał jeszcze kształtu.
Na ten chaos, który kiedyś miał stać się Hyrule,
zstąpiły trzy złote boginie.
Din, bogini mocy.
Nayru, bogini mądrości.
Farora, bogini odwagi.
Scena 10 · Las Kokiri
Din...
Swoimi potężnymi, płonącymi ramionami
przeorała glebę i stworzyła czerwone ziemie.
Nayru...
Za pomocą swej ogromnej mądrości wlała
w ziemię wiedzę, przynosząc światu porządek.
Farora...
Dzięki swemu ogromnemu sercu tchnęła życie
we wszystko, co miało ten porządek utrzymać.
Scena 11 · Las Kokiri
Gdy trzy boginie ukończyły dzieło,
powróciły do swej domeny.
Jednak pozostawiły po sobie złoty symbol.
Od tamtej pory ten uświęcony znak jest
fundamentem zasad rządzących światem.
Miejsce, w którym spoczął,
nazwano Uświęconą Domeną.
Scena 12 · Las Kokiri
Triforce spełni życzenie każdego, kto go
zdobędzie.
Nawet jeśli będzie to ktoś o podłym sercu...
A teraz, Linku, zawierzam twej opiece ten
duchowy kamień... Szmaragd Kokiri.
Hę?!
Widziałeś tego niegodziwca niejednokrotnie
w swych snach. A teraz pokonałeś jedną z jego
kreatur.
Już czas. Ruszaj w drogę.
To dlatego, że jesteś dzieckiem przeznaczenia
i to ty musisz bronić Triforce’u przed
wcieleniem zła.
Scena 13 · Las Kokiri
Szmaragd Kokiri nigdy nie może
wpaść w łapy kogoś tak złego...
Jestem słaby. Potwór, którego na mnie nasłał,
wypaczył moje ciało tak, że już nie wyzdrowieję.
Co...
Chroniłem Szmaragd Kokiri, właściwie oddałem
mu życie. To dzięki temu przetrwałem tak długo...
Jednakże... wygląda na to, że mój czas
w końcu nadszedł.
Moja droga Navi... Ty i Link z powodzeniem
pokonaliście czyhającego we mnie potwora...
Stanowicie... znakomity zespół... Nadszedł czas,
abyście wspólnie wyruszyli w wędrówkę.
Linku... udaj się ze Szmaragdem Kokiri...
do Zamku Hyrule...
Znajdziesz tam księżniczkę, wybrankę boskich sił...
Ona cię poprowadzi.
Ty i księżniczka... razem musicie ochronić
ten wspaniały świat...
Teraz jego los zależy od was...
Linku... Navi...
Żegnajcie...
Och... Wielkie Drzewo Deku...
Link, czas ruszać. Do Zamku Hyrule!
Scena 14 · Las Kokiri
Ja sprawdzę, co z Wielkim Drzewem Deku.
Ty wracaj już do domu, okej?
A! Link...
EJ! TY!
Gadaj no, co się stało z Wielkim Drzewem Deku?
Czy z nim wszystko... Czy ono... uschło?
Nie... To niemożliwe. To nie może być prawda...
Ono wciąż żyje, prawda? Prawda?!
Wielkie Drzewo Deku odeszło... a... a ty, Link,
musisz...
Ale nie wolno przecież... Link, nie rób tego...
Ty i ja... My... Kokirim nie wolno opuszczać lasu...
Zapomniałeś?
Zapomniałeś?!
...
Link...
Ty... wyruszasz... Naprawdę nas opuszczasz?
Ale tak czy siak... Musimy iść do Zamku Hyrule...
I dlatego... musimy już iść...
Tu może być niebezpiecznie. Kto wie,
co za potwory się tu kryją?
Teraz musisz opuścić las... Czy to się
dzieje naprawdę?
Scena 15 · Las Kokiri
A więc już czas... Odchodzisz...
Ja... ja chyba od zawsze to wiedziałam.
Wiedziałam, że pewnego dnia opuścisz te knieje...
Link... Nie jesteś taki sam jak my.
Ale... mimo wszystko...
Jesteś moim przyjacielem. Już na zawsze.
A ja jestem twoją przyjaciółką.
Spędziłam sporo czasu, pracując nad czymś,
co chcę ci podarować.
Jest już gotowa. Weźmiesz ją ze sobą?
Dziękuję... Dbaj o nią.
Pokażę ci, jak na niej grać.
Gdy tylko... gdy będziesz grał na okarynie,
pomyśl o lesie... i wracaj do nas czasem.
Scena 16 · Równina Hyrule
A więc, Linku... Wygląda na to, że nareszcie
nadszedł czas, byś rozpoczął swą podróż.
Jam jest Kaepora Gaebora. Przybywam,
by służyć wam pomocą oraz dobrą radą.
Twoja droga pełna będzie trudu i znoju.
Nieubłagany twój los, chłopcze.
Tylko od ciebie jednak zależeć będzie twój
sukces... bądź porażka. Nie zapomnij o tym.
Scena 17 · Równina Hyrule
A więc, Linku...
Widzisz tę drogę? Prowadzi ona do zamczyska,
ale nie byle jakiego. W rzeczy samej, tą ścieżką
dotrzesz do Zamku Hyrule.
Tam przyjdzie ci spotkać się z pewną
księżniczką.
Pomnij słowa Wielkiego Drzewa Deku.
Twoja podróż będzie długa. Momentami nie
będziesz pewien, którą ścieżkę powinieneś
obrać.
W takich chwilach zerknij do dziennika podróży
i zastanów się nad drogą, którą pokonałeś.
W ten sposób zawsze znajdziesz swój cel.
Dobrze więc, pora już na mnie. Będę na ciebie
czekał w Zamku Hyrule.
Scena 18 · Równina Hyrule
Spójrz, chłopcze. Oto Hyrule. Piękna kraina,
która wymaga naszej ochrony.
Szczyt, który majaczy na horyzoncie, zwie się
Górą Śmierci. Zamieszkują go strażnicy
duchowego kamienia Pożogi – Goronowie.
U podnóży góry znajdziesz moją ojczyznę –
dom klanu Sheikah, Wioskę Kakariko.
Zanim udasz się na Górę Śmierci, porozmawiaj
z mieszkańcami wioski. Z pewnością dowiesz się
od nich czegoś przydatnego.
I pamiętaj. Gdybyś znalazł się w tarapatach,
przypomnij sobie melodię, której cię nauczyłam.
Jak mówiłam, to pieśń przekazywana z pokolenia
na pokolenie wewnątrz rodziny królewskiej.
Znają ją tylko przyjaciele dworu.
Może stanowić dowód twojej służby dla Hyrule.
Przepowiednie ze snów Jej Wysokości są pewne.
Sprawdzały się już wiele razy.
Lecz, ach, wciąż jest jeszcze zbyt młoda...
Musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy,
by ją wspomóc.
Muszę wrócić do moich obowiązków.
Ty natomiast powinieneś wypełnić swoją misję.
Uważaj na siebie. Twoja droga zabierze cię do
Wioski Kakariko, a potem – na Górę Śmierci.
Hmm... Do wioski i na górę...
Hę?
Rozpłynęła się w powietrzu...
No dobra, Link! Ruszamy – na Górę Śmierci!
Scena 19 · Równina Hyrule
Hu, huu! Hejże, Linku!
Przed tobą Wioska Kakariko.
Czy nie powinieneś najpierw spotkać się
z księżniczką Hyrule?
Udaj się do zamku, jeśli jeszcze się z nią nie
spotkałeś.
Nikt inny nie jest w stanie wykonać misji, którą
powierzyło ci Wielkie Drzewo Deku...
Tylko ty możesz to zrobić, Linku.
Scena 20 · Równina Hyrule
Hu, huu!
Linku! Dokądś się wybierasz?
Może powinienem opowiedzieć ci więcej
o tej części świata...
Za tamtymi łagodnymi wzgórzami znajdują się
rześkie i obfite wody Jeziora Hylii.
Podążając drogą między skałami, dotrzesz
do Doliny Gerudo...
W tamtejszej fortecy mieszkają złodzieje
z ludu Gerudo. W twoim wieku lepiej się
tam nie wybierać.
Oczywiście, jeśli masz inne zdanie, droga wolna.
Być może pamiętasz, że kiedyś
się tam spotkaliśmy.
Czegokolwiek byś nie spotkał na ścieżkach tej
krainy, nie poddawaj się, Linku.
Hu, huu!
Czy nie miałeś się spotkać z księżniczką Hyrule?
Powinieneś czym prędzej skierować się
na zamek...
Pamiętaj, Linku... Zamek Hyrule czeka.
Udaj się tam jak najszybciej.
Scena 21 · Równina Hyrule
Hu, huu!
Spójrz w górę, Linku.
Przed tobą olbrzymie rozlewisko.
Zwą je Jeziorem Hylii.
Od samego dna aż po brzegi...
...pieczę nad nim trzyma miłujące wodę
plemię Zorów.
Odwiedzone dotąd miejsca znajdziesz na mapie.
Zajrzyj do niej, jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś.
Pamiętaj o tym... i miej się na baczności,
chłopcze, hu, huu!
Chwileczkę, Linku!
Przecież miałeś spotkać się z księżniczką Hyrule,
nieprawdaż?
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś, powinieneś udać
się do zamku...
Koniecznie odwiedź zamek, Linku! Hu, huu!
Scena 22 · Zamek Hyrule
Hu, huu, huu!
Tutaj, Linku.
Daleko dotarłeś, młodzieńcze. Doskonale.
Księżniczka czeka w zamku, o tam.
Zastanawiam się... jaki teraz czeka cię los?
W drogę, chłopcze. Bądź ostrożny! Hu, huu!
Scena 23 · Zamek Hyrule
Hę... CO?!
A tak smacznie spałem... Co znowu?
Hmm...
A ty, mały? Coś ty za jeden?
Tak jest. To ja gospodarzę w naszym ranczu.
Ranczu Lon Lon, ma się rozumieć. Jestem Talon.
Przyjechałem do zamku z dostawą mleka, ale,
no cóż, podróż nieco mnie znużyła. Musiałem
przypadkiem uciąć komara.
O-o NIE! Zostawiłem ją tam samą!
Znowu mi się dostanie!
Scena 24 · Zamek Hyrule
K-kto tam?
Zaraz... kim jesteś?
I jak się tu dostałeś?
Chwileczkę, czy to...
...wróżka?
Czy w takim razie jesteś...
Wybacz.
Nawet się nie przedstawiłam.
Mam na imię Zelda
i jestem księżniczką Hyrule.
Kim jesteś? Nie powiesz, jak ci na imię?
Scena 25 · Zamek Hyrule
Link...
To dziwne uczucie... Pierwszy raz słyszę twoje
imię, a jednak brzmi ono tak znajomo.
Ciężko w to uwierzyć, ale... znam cię.
Wiedziałam!
Moje sny to zwiastuny prawdziwych wydarzeń.
Było tak już od wczesnych dni mojego
dzieciństwa.
Każdy sen służy jako przestroga...
Pojawiałeś się w nich wiele razy, Link.
Śniło mi się, że Hyrule owiane było czarnymi,
złowrogimi chmurami, a cały świat opanowała
ciemność.
Lecz wtedy z lasu wydobył się promień światła,
który przebił się przez chmury i oświetlił całą
naszą krainę.
Światło przekształciło się w postać chłopca,
któremu towarzyszyła jego wierna wróżka.
W dłoni dzierżył on zielony, błyszczący kamień.
Teraz, gdy cię ujrzałam, zrozumiałam...
Mój sen był proroczy... i to ty jesteś posłańcem
z lasu!
Link... jako mój wyśniony posłaniec musisz
spełnić dla mnie jedną prośbę.
Lecz najpierw... chcę opowiedzieć ci pewną
legendę... Jej słowa przekazywane są członkom
rodziny królewskiej z pokolenia na pokolenie.
Zanim to zrobię... Muszę cię ostrzec, że ta legenda
to sekret rodziny królewskiej.
Nikomu nie wolno ci jej przekazać, dobrze?
Zaczyna się ona tak...
Link, co ty wygadujesz? Ona ma rację!
Księżniczko, jesteś niesamowita!
Skąd to wszystko wiesz?
Scena 26 · Zamek Hyrule
Triforce jest nasycony mocą bogiń. Spełni on każde,
nawet najskrytsze marzenie tego, kto go pochwyci.
Jeśli ten ktoś jest czystego serca,
świat zaleje olśniewające światło.
Zaś na dotyk dłoni kogoś o nikczemnym sercu,
świat pokryje nieprzenikniona ciemność.
Z tej przyczyny zabronione jest dotykać
Triforce’u lekkomyślnie.
Jego moc musi pozostać w Uświęconej Domenie,
w spokojnym uśpieniu.
Scena 27 · Zamek Hyrule
Triforce spełnia życzenia kogokolwiek,
kto go posiądzie.
Boginie nakazały pradawnemu mędrcowi go
chronić, by nie wpadł w niepowołane ręce.
Mędrzec wybudował Świątynię Czasu tu,
w Hyrule.
Triforce został zamknięty za Wrotami Czasu
w głębi świątyni.
Moi przodkowie, założyciele królewskiej rodziny
Hyrule, przejęli od mędrca brzemię opieki nad
Świątynią Czasu.
By ją chronić, wybudowali w tym miejscu
Zamek Hyrule.
Wrota Czasu pozostają szczelnie zamknięte –
by je otworzyć, trzeba zebrać kilka potężnych
„kluczy”.
Po pierwsze, musisz zdobyć trzy duchowe
kamienie.
Masz już jeden z nich – twój Szmaragd Kokiri to
duchowy kamień Kniei.
Pozostałe dwa to kamienie Pożogi i Wody.
Strzegą ich mieszkańcy dwóch różnych krain.
Poza duchowymi kamieniami jest jeszcze jeden
klucz. To sekret przekazany rodzinie królewskiej
przez mędrca.
Okaryna Czasu!
Jeśli chcesz otworzyć Wrota Czasu, musisz
zebrać trzy duchowe kamienie i zagrać na
Okarynie Czasu.
Wszystko to wiedza przekazywana z pokolenia
na pokolenie przez moich przodków.
Ach, ależ się rozgadałam... Mam nadzieję,
że udało mi się to jakoś wyjaśnić...
Czy chciałbyś zapytać o coś jeszcze?
Co do tej legendy...
Co do tych wrót...
To wszystko.
Chcesz wysłuchać legendy przekazywanej przez
moich przodków? O czym ci opowiedzieć?
Triforce.
Wrota Czasu.
Ciekawi mnie...
To ona łączy tę krainę z Uświęconą Domeną.
A w Uświęconej Domenie spoczywa Triforce.
Wrota Czasu znajdują się w Świątyni Czasu.
Są szczelnie zamknięte, by nikt niepowołany nie
dostał się do Uświęconej Domeny i nie zdobył
dla siebie Triforce’u.
Wrota Czasu otworzyć mogą jedynie trzy
duchowe kamienie i Okaryna Czasu.
Szmaragd Kokiri to jeden z trzech duchowych
kamieni – zwie się kamieniem Kniei.
Pozostałe dwa to kamienie Pożogi i Wody.
Strzegą ich mieszkańcy dwóch różnych krain.
Okaryna Czasu to dar przekazany rodzinie
królewskiej Hyrule przez pradawnego mędrca.
Obecnie to ja jej strzegę.
To świetnie! Gdybyś chciał usłyszeć
o czymś jeszcze, pytaj śmiało.
Hej, księżniczko? Chyba rozumiem, o co chodzi
w tej legendzie.
Chciałabym wiedzieć... czy tobie zależy na tym,
żeby otworzyć Wrota Czasu? Czy... czy chcesz
zdobyć Triforce?
Otóż...
Pilnie go ostatnimi czasy obserwuję.
Widzicie tego mężczyznę o złych oczach?
Nazywa się Ganondorf. Przewodzi ludowi Gerudo.
To lud pustyni, zamieszkujący zachodnie
krańce świata.
Choć póki co był lojalny wobec mojego
ojca, uważam, że nie wolno mu ufać.
Czarne chmury, które widziałam w moich
snach... Jestem pewna, że oznaczają
właśnie jego!
Powiedziałam o tym wszystkim
mojemu ojcu, ale on mi nie wierzy.
Mimo tego, nadal to czuję...
Czuję złe intencje tego mężczyzny!
Dlatego zjawił się w zamku... Chce zniewolić
królestwo... Nie... On chce zniewolić cały świat.
Link... tylko my możemy ocalić Hyrule!
Jak tak o tym pomyśleć...
Założę się, że to on jest nikczemnikiem,
który szuka duchowych kamieni – to przed
nim ostrzegało nas Wielkie Drzewo Deku!
Dziękuję, Link!
Aby tego uniknąć...
...my musimy zdobyć go pierwsi!
Póki co, zachowam Okarynę Czasu przy sobie.
Twoim zadaniem będzie odnaleźć pozostałe
dwa duchowe kamienie.
Ach... Wybaczcie, to mi zajmie tylko chwilę.
Napiszę dla was list...
Triforce to święty symbol pod postacią trójkąta,
pozostawiony nam przez trzy boginie –
stworzycielki Hyrule.
Mówi się, że ktokolwiek go dotknie,
spełni swe życzenie.
Nawet jeśli ten, kto je wypowie,
ma nienawistne serce...
Weź go. Przyda ci się.
Co się stało? Zauważył cię?
Nie przejmuj się.
Nie wie, o czym rozmawiamy.
Link, spójrz, proszę...
Gdybyś chciał zapytać o coś jeszcze,
nie krępuj się.
Triforce.
Wrota Czasu.
Ciekawi mnie...
Oczywiście. Nie krępuj się. Pytaj, o co chcesz.
Co do tej legendy...
Co do tych wrót...
To wszystko.
Ach, no tak.
Ciekawi cię Triforce?
Oczywiście. Chcesz posłuchać o Triforsie, tak?
Ciekawi cię Triforce?
Ciekawi cię Świątynia Czasu?
Oczywiście. Chcesz posłuchać o Świątyni
Czasu, prawda?
Ciekawi cię Świątynia Czasu?
Ciekawią cię Wrota Czasu?
Oczywiście. Chcesz posłuchać o Wrotach
Czasu, tak?
Ciekawią cię Wrota Czasu?
Ciekawią cię duchowe kamienie?
Oczywiście. Chcesz posłuchać o trzech
duchowych kamieniach, tak?
Ciekawią cię trzy duchowe kamienie?
Ciekawi cię Okaryna Czasu?
Oczywiście. Chcesz posłuchać o Okarynie
Czasu, tak?
Ciekawi cię Okaryna Czasu?
To wszystko, co wiem.
To wszystko, co wiem na ten temat.
Mam nadzieję, że pomogłam...
Scena 28 · Zamek Hyrule
W porządku. Moja strażniczka
odprowadzi cię do wyjścia.
Impo! Jesteś tam?
Owszem, Wasza Wysokość.
Chłopcze, podejdź no tutaj!
Muszę z tobą porozmawiać.
Oto i ona. Zawsze nade mną czuwa.
Potrafi onieśmielić, ale nie masz się czego bać.
Proszę, porozmawiaj z nią.
Scena 29 · Zamek Hyrule
Jestem Impa.
Członkini plemienia Sheikah, ochmistrzyni
rodziny królewskiej i opiekunka księżniczki Zeldy.
Dzielny chłopcze...
Wszystko, co powiedziała księżniczka, to prawda.
Rzecz jasna, najlepiej byłoby, gdybym to ja
ruszyła na poszukiwanie duchowych kamieni,
ale skoro Ganondorf kręci się po zamku,
winnam pozostać u boku Jej Wysokości.
Przykro mi, ale muszę cię poprosić,
byś odnalazł kamienie za mnie.
A teraz, skoro sama księżniczka powierzyła
ci zadanie, nauczę cię wyjątkowej melodii,
która bez wątpienia ci pomoże...
Grałam ją księżniczce na dobranoc,
gdy jeszcze była mała.
Hmm?
Widzę, że masz okarynę. Doskonale.
Tę pieśń przekazywano w rodzinie królewskiej
od pradawnych czasów. Sprzymierzeńcy korony
rozpoznają ją bez problemu.
Wiedz, chłopcze, że grając ją, okazujesz
dowód swej misji jako królewski posłaniec.
Jeśli wierzyć legendom, melodia ta
skrywa także tajemną moc.
Ta moc z pewnością przyda
ci się na twej drodze.
Słuchaj uważnie...
Zapamiętaj tę melodię.
Całkiem nieźle... Upewnij się,
że zapamiętasz tę melodię.
Chodź, odprowadzę cię na zewnątrz. Ganondorf
może mieć oczy i uszy nawet w cieniach tej
twierdzy.
Upewnij się, że nie masz tu już nic do zrobienia
i wróć do mnie, gdy będziesz gotowy.
Scena 30 · Ranczo Lon Lon
Gotowy? No to słuchaj uważnie...
Niesamowite!
Wygląda na to, że przepadają za tobą nie tylko
wróżki, ale i konie! Hi, hi! Urocza ta Epona, co?
Kiedy podrośnie, pozwolę ci jej dosiąść!
Scena 31
Mmmm... Kto tam jest?
Ten dźwięk... To melodia przekazywana
w rodzinie królewskiej z pokolenia na pokolenie...
wzywa mnie do przebudzenia.
Skoro tu przybywasz, znaczy to pewnie, iż
chcesz dla siebie nowej mocy, czyż nie?
A w takim wypadku, czy mogę poprosić cię
o drobny datek w jej zamian?
Hm? Czy muszę jaśniej?
Wrzuć rupie do fontanny.
Jeśli to uczynisz, będę mogła darować ci
nową moc... Czy nie brzmi to błogo?
Jeśliś skłonny poczynić datek, wrzuć proszę,
powiedzmy... cena rupie do mojej fontanny.
Złóż datek
Nie składaj
Jeśliś skłonny poczynić datek, wrzuć proszę,
powiedzmy... cena rupie do mojej fontanny.
Złóż datek
Nie składaj
Jeśliś skłonny poczynić datek, wrzuć proszę,
powiedzmy... cena rupie do mojej fontanny.
Złóż datek
Nie składaj
Jeśliś skłonny poczynić datek, wrzuć proszę,
powiedzmy... cena rupie do mojej fontanny.
Złóż datek
Nie składaj
Jeśliś skłonny poczynić datek, wrzuć proszę,
powiedzmy... cena rupie do mojej fontanny.
Złóż datek
Nie składaj
Mmmm... A kogo tutaj wiatr przyniósł...
Mmmm... Kto narusza moje osiem godzin snu
dla urody?
Mmmm... Kto tam?
Hmm... Czuję, że nie jestem pierwszą wielką
wróżką, którą odwiedziłeś. Otrzymałeś już moc...
A teraz... pragniesz jej więcej?
Och... Więc posmakowałeś mocy, którą władają
wielkie wróżki? A teraz pragniesz jej więcej?
Zdaje się, że co najmniej jedna z wielkich wróżek
obdarzyła cię mocą... A tobie potrzeba więcej,
czyż nie?
Może złożysz mi zatem nieduży datek
w zamian za ten dar?
Skoro tak, to proszę jedynie o drobny datek.
Nic przesadnego, rzecz jasna.
Chyba nie odmówisz złożenia maleńkiego
datku w zamian za pomoc, prawda?
Mm... To melodia, którą przekazuje się
w rodzinie królewskiej Hyrule... Jakaż kojąca.
Mm... Ta melodia zdaje mi się słodsza z każdym
razem, gdy ją słyszę...
Mm... Melodia przekazywana w rodzinie
królewskiej Hyrule od pokoleń... Przesłodka,
jak zawsze.
To znowu ty? Czekałam z zapartym tchem,
ohoho...
Wiedziałam, że przybędziesz... Ohoho...
Ohoho... I oto powracasz, hmm?
Pragniesz nowej mocy, czyż nie? A zatem,
z pewnością nie odmówisz złożenia mi datku...
Chcesz władać nową mocą, nieprawdaż?
W takim razie datek, proszę...
Chodzi ci o tę nową moc, prawda? Na pewno
nie poskąpisz mi drobnego datku, hm?
Czy stać cię na datek cena rupii? Wystarczy,
że wrzucisz je do fontanny.
Złóż datek
Nie składaj
Czy stać cię na datek cena rupii? Wystarczy,
że wrzucisz je do fontanny.
Złóż datek
Nie składaj
Czy stać cię na datek cena rupii? Wystarczy,
że wrzucisz je do fontanny.
Złóż datek
Nie składaj
Czy stać cię na datek cena rupii? Wystarczy,
że wrzucisz je do fontanny.
Złóż datek
Nie składaj
Czy stać cię na datek cena rupii? Wystarczy,
że wrzucisz je do fontanny.
Złóż datek
Nie składaj
Czy stać cię na datek cena rupii? Wystarczy,
że wrzucisz je do fontanny.
Złóż datek
Nie składaj
Hi, hi... Ty znowu tu?
Znów się spotykamy.
Witaj u stóp mej fontanny.
Gdy bitewny znój zmęczy twe ciało, wróć do
mnie w odwiedziny. Ulżę twemu cierpieniu.
Gdy bitewny znój cię zmęczy,
wróć tu. Już ja cię uleczę...
Gdy zmęczą cię trudy bitwy, przyjdź tutaj.
Zawsze dam ci ukojenie.
Przychodzisz uśmierzyć swe bolączki?
Wyśmienicie, stój spokojnie...
Potrzebujesz ukojenia? Zamknij tedy oczy...
Wiem, po co tu jesteś. Wymagasz uleczenia,
prawda? W porządku, odpręż się tylko...
To niefortunne... Czyżbyś nie potrzebował
nowej mocy?
Och... Czyżby brakowało ci rupii?
Ach... Doprawdy?
No cóż, wróć, gdy zechcesz.
Kiedy będziesz gotów, ja będę tu czekać.
Gdy przyjdzie czas, wiesz, gdzie mnie szukać.
Ekhem. Nie starczy ci rupii...
Hm? Ojej, jaka szkoda. Nie masz chyba
wystarczającej liczby rupii.
Hm... Przepraszam, ale nie masz dość rupii,
bym mogła darować ci nową moc. Niestety.
Wróć, gdy zaoszczędzisz cena rupie,
i złóż mi z nich datek, dobrze?
Wróć, gdy zaoszczędzisz cena rupie,
i złóż mi z nich datek, dobrze?
Wróć, gdy zaoszczędzisz cena rupie,
i złóż mi z nich datek, dobrze?
Wróć, gdy zaoszczędzisz cena rupie,
i złóż mi z nich datek, dobrze?
Wróć, gdy zaoszczędzisz cena rupie,
i złóż mi z nich datek, dobrze?
Wróć, gdy zaoszczędzisz cena rupie,
i złóż mi z nich datek, dobrze?
A zatem, do widzenia...
A zatem, ja wracam spać...
A zatem, dobrej nocy...
Witaj u stóp mej fontanny.
Hi, hi... Zaniemówiłeś, co?
Wielka wróżka magii serdecznie dziękuje
za twój hojny datek.
Zgodnie z obietnicą, ofiaruję ci nową moc...
He, he... Czujesz to? Czujesz, jak ta moc
wypełnia cię od środka?
Płomień Din to potężny czar, jednak bacz,
byś nie zużył od razu całej magicznej mocy,
jaką dysponujesz.
Ale jeśli istotnie wykorzystasz ją do cna,
chwyć za magiczny słój lub wypij zielony eliksir
do dna, by ją odnowić.
Jeszcze liczba moje siostry zamieszkują
tę krainę. Odszukaj je, a udzielą ci pomocy.
Znajdź mą siostrę w pobliżu Zamku Hyrule,
a podaruje ci ona potężną technikę walki mieczem.
Znajdź mą siostrę w Fontannie Zorów,
a podaruje ci ona zaklęcie do teleportacji.
Znajdź mą siostrę w kraterze Góry Śmierci,
a podaruje ci ona więcej magicznej mocy.
Znajdź mą siostrę blisko Pustynnej Olbrzymki,
a podaruje ci ona magiczną ochronę.
Znajdź mą siostrę blisko Zamku Ganondorfa,
a podaruje ci ona przepotężną magiczną obronę.
Odszukaj moje siostry, a... Hm?
Zdaje się, iż poznałeś już wszystkie z mych sióstr.
Dzięki tobie, wszystkieśmy już przebudzone.
No cóż, jeszcze raz dzięki za twe datki.
Odwiedź mą siostrę, a daruje ci ona
podwojoną siłę obronną...
Czeka chyba w pobliżu Zamku Ganondorfa.
Jednakże... zdaje się, iż takie miejsce
nie istnieje w tym momencie.
Jednakże... stary Zamek Hyrule już nie istnieje,
więc nie jestem pewna, jak możesz ją znaleźć.
Jeszcze jedna moja siostra zamieszkuje
tę krainę. Odszukaj ją, a udzieli ci pomocy.
Jeszcze dwie moje siostry zamieszkują
tę krainę. Odszukaj je, a udzielą ci pomocy.
Scena 32
Dziękuję za ten hojny datek.
Pewnie nie możesz doczekać się nowej mocy...
Ale nie ma co się spieszyć, czyż nie?
Proszę, to dla ciebie.
Wzmocniłam twoje cięcie z obrotu.
Cięcie z obrotu pozwala uderzyć we wszystkich
wrogów dookoła ciebie, ale gdy je ładujesz,
nie możesz się bronić... Miej to na uwadze.
Nic się jakby nie zdarzyło, ale... czuję tu jakąś
tajemniczą moc, faktycznie.
Czy Darunia nie mówił, że powinieneś odwiedzić
wielką wróżkę na szczycie Góry Śmierci?
Może lepiej pójdźmy najpierw tam!
Nic się jakby nie zdarzyło, ale... czuję tu jakąś
tajemniczą moc, faktycznie.
Może powinniśmy wrócić później.
Scena 33 · Zagubna Puszcza
Hu, huu! Witaj w Zagubnej Puszczy, Linku!
Ścieżki tej kniei łączą ze sobą wiele
krain Hyrule... Zaiste, to niezwykłe miejsce.
Jeśli znajdziesz drogę przez las, dotrzesz do
Błogosławionego Zagajnika.
To święte miejsce, w którym niewielu
postawiło stopę.
Nadstaw uszu na drodze w głąb puszczy...
Usłyszysz melodię kołyszącą się na wietrze...
Gra ją dziewczyna, którą znasz całkiem dobrze.
Aby odnaleźć drogę, podążaj za jej dźwiękiem.
Żegnaj, Linku, i bądź ostrożny... Hu, huu!
Scena 34 · Zagubna Puszcza
Hu, huu!
Więc, nauczyłeś się już „Melodii Sarii”, prawda?
Zagraj ją, a zrozumiesz, że jej nuty kryją w sobie
szczególne właściwości...
W czasie swoich podróży możesz też odkryć
inne melodie o tajemnej mocy... Ho, ho!
Co więcej, są na tym świecie miejsca, które
mogą zareagować na magię zaklętą w muzyce.
Jeśli podczas swych przygód natkniesz się na coś
nietypowego, spróbuj zagrać jedną z melodii.
Oczywiście możesz też grać, kiedykolwiek
zechcesz... W końcu muzyka ma dawać radość.
Ho, ho!
Bywaj, Linku. Do następnego razu.
A zatem... dokąd chcesz się udać?
Zagubna Puszcza łączy się z wieloma miejscami
w Hyrule. Gdy nauczysz się przemierzać jej
ścieżki, odkryjesz wiele przydatnych skrótów.
A póki co... życzę ci powodzenia podczas twoich
przygód. Do zobaczenia, Linku.
Scena 35 · Błogosławiony Zagajnik
Hę...? Link...? Link!
Och...
Czyli to się wydarzyło na Zamku w Hyrule...
To znaczy, że nie możesz jeszcze do nas wrócić...
To Błogosławiony Zagajnik. Moje ulubione
miejsce w lesie.
Hihi... Zawsze fajnie się z tobą gawędzi, Link.
Och, zaczekaj! Zagram ci coś.
Chcę się z tobą podzielić specjalną melodią,
która pozwoli ci ze mną porozmawiać,
nieważne, gdzie będziesz.
Powtarzaj po mnie, dobrze?
Och, no weź. Spróbujmy!
Zagraj „Melodię Sarii”.
Pięknie! Masz talent.
Link, obiecasz, że nigdy nie zapomnisz mojej
melodii? Proszę...
Gdybyś chciał kiedyś ze mną pogadać, zagraj
moją piosenkę. Możesz ją nazwać „Melodią Sarii”.
Dzięki niej... zawsze będę przy tobie.
Wróciłeś!
A co z misją, którą dało ci Wielkie Drzewo Deku?
Na pewno możesz już wrócić do lasu?
Zdaje się, że masz ręce pełne roboty... Wszyscy
w Lesie Kokiri czekają, aż wrócisz.
To miejsce... będzie kiedyś dla nas bardzo
ważne. Coś tak czuję.
Scena 36 · Szlak na Górę Śmierci
Hejże! Nie trafiłem cię, aby?
To ja, kamyczku – Goron Darunia!
Usłyszałem chwilę temu hałas z jaskini.
Od razu wiedziałem, co się stało.
To byłeś ty! W pojedynkę pokonałeś tę
bestię!
Świetna goro-bota!
Zaimponowałeś mi, naprawdę!
Link!
Nie zabraknie nam już steków
z głazu, kamyczku, oj nie!
A to wszystko dzięki tobie!
Ups... Przepraszam...
Ale to nie wszystko, za co powinienem
przeprosić.
Wyżyłem się na tobie...
Chciałem pomóc moim braciom,
ale w niczym się nie przydałem.
Przepraszam cię za to. Naprawdę
przepraszam, kamyczku.
To rzekłszy...
Nie miałem pojęcia, że tym
dodongo tak skała odbije...
A potem ten wielki kamulec
zablokował wejście do jaskini.
A to wszystko jego wina...
Pewien jestem, że to wszystko wina tego Gerudo,
Ganondorfa!
Ganondorfa?
W rzeczy samej.
Banda jego pachołków przetoczyła się tędy tuż
przed tym, jak wy odwiedziliście Miasto Goronów.
Mówili, że pozbędą się tych wściekłych dodongo,
jeśli tylko oddamy im nasz duchowy kamień.
Wiedziałem, że nie można im ufać.
Od samego początku coś knuli.
A potem przyturlałeś się ty. Byle malec,
gotowy przynieść nam pomoc.
No i roz-goro-miłeś te bestie
bez chwili zawahania.
Podobasz mi się, maluchu!
Od dziś, mnie i ciebie...
...łączyć będzie BRATERSKA PRZYJAŹŃ!
Proszę, przyjmij ode mnie ten dar –
symbol naszej przyjaźni!
Scena 37 · Szlak na Górę Śmierci
No, to jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś, idź spotkać się
z wielką wróżką na szczycie Góry Śmierci!
Jeśli chcesz się mierzyć z Ganondorfem,
na pewno przyda ci się jej pomoc.
Tylko... wielka wróżka nie czuła się ostatnimi
czasy najlepiej, więc może być ci ciężko się z nią
rozmówić...
Ale spokojna twoja głowa, masz gadane!
Hej, wy!
Czas pożegnać naszego brata!
O-goro-mne dzięki!
Teraz jesteśmy braćmi!
Zaczekaj, Link!
Masz krzepę, brachu, na pewno poradzisz sobie
z Ganondorfem!
Masz już dwa duchowe kamienie!
Został tylko jeden.
Masz wszystkie trzy duchowe kamienie! Czas
wrócić do księżniczki Zeldy!
Scena 38 · Miasto Goronów
O, a co my tu mamy?
Usłyszałem królewską melodię, pomyślałem więc,
że idzie tu jeden z zamkowych posłańców.
Ale z ciebie jest jakiś cherlawy kurdupel!
No, to o co chodzi temu Hyrule?
Myślą tam sobie, że ten tutaj mały orzeszek
da radę pomóc Goronom?
To prawdziwy SZCZYT braku szacunku
dla o-goro-mnego Daruni!
Nie mam czasu użerać się
z bezczelnymi małymi pętakami.
Wynoś się stąd, kamyczku!
Hej, chwileczkę! Nie mieliśmy nawet szansy
się odezwać!
Coś ty taki nie w humorze, co?
Ach, pytasz o mój humor, tak?!
Prastara bestia w Jaskini Dodongo
kompletnie oszalała.
A przez to mamy utrudniony dostęp
do naszych drogocennych bombokwiatów.
Poza tym, kończą nam się skały,
więc chodzimy głodni!
I dziwi cię, że to wszystko może mnie
doprowadzać do szału?!
Jestem o krok od wybuchu!
Kumacie już? Nie mam czasu zajmować się
jakimiś irytującymi berbeciami!
A teraz wynoście się stąd.
Scena 39 · Miasto Goronów
O to chodzi!
Tak jest, ha, ha, ha!
Co za rytm!
Robi się gorąco!
Scena 40 · Miasto Goronów
Uff... Ufff...
Hej! Wszystko... w porządku?
Ach, jaka świetna piosenka!
O WIELE mi lepiej. Dziękuję.
Niech będzie, wysłucham cię.
Hę? Też szukacie duchowego kamienia Pożogi?
Nie bez kozery nazywa się go Rubinem
Goronów. Nie mogę ci go tak po prostu
wręczyć, młody – jest dla nas zbyt cenny.
Hę? Chcesz mi pomóc, kamyczku?
Sprawa jest jasna: musisz pokonać bestię
z Jaskini Dodongo nieopodal szlaku. Pokaż,
na co cię stać!
Za fatygę dorzucę ci nawet duchowy kamień.
I wszyscy szczęśliwi!
Ale głupio by było wysłać cię z pustymi rękami.
Weź to ze sobą!
Z tą bransoletą nawet takie chucherko jak ty da
radę podnieść bombokwiat!
Zresztą, jak mówiłem, ciąży na nas teraz cała
góra problemów.
Wybacz, mam za dużo zmartwień na głowie,
by się teraz tobą zajmować.
Hej, Link. Chyba powinniśmy mu pomóc.
Co ty na to?
Dosyć złości! Taniec zawsze mnie uspokaja.
Czego ci trzeba od wodza Daruni, hę?
Skoro nalegasz, droga wolna.
A gdy już to zrobisz – wszystko będzie cacy!
Scena 41 · Rzeka Zorów
Hu, huu!
Witaj, Linku. Czyżby sprowadził cię tu szmer wody?
Idź w górę rzeki, a dotrzesz do Zorańskiego Zacisza,
ojczyzny Zorów.
Od zarania dziejów rodzinę królewską Hyrule
i plemię Zorów łączy głęboka więź.
Dlatego wszelkie osoby związane z włodarzami
Hyrule są mile widziane u bram Zacisza.
Linku, gdy dotrzesz do wrót, zagraj melodię
przekazywaną w rodzie królewskim od pokoleń.
Cóż, ja muszę już odfruwać. Hu, huu!
Scena 42 · Rzeka Zorów
Hm... Proszę, proszę, Linku. Wygląda na to, że
stałeś się o wiele silniejszy.
Jestem pewien, że podczas swoich licznych
przygód jeszcze bardziej urośniesz w siłę.
Ile czasu minęło, odkąd opuściłeś Las Kokiri?
Twoja przyjaciółka Saria pewnie się o ciebie
zamartwia. Może powinieneś do niej zajrzeć?
To ja już odfruwam. Hu, huu!
Scena 43 · Zorańskie Zacisze
Hm? Słój? Co kryje się w środku? Wiadomość?
Och! T-ten list...
Napisała go księżniczka Ruto! Nie ma co do tego
żadnej wątpliwości. To jej pismo, bul, bul!
Hm? Spójrzmy, spójrzmy...
... CO?!
W środku... Trzewi... LORDA DŻABU-DŻABU?!
To niedorzeczne!
Lord Dżabu-Dżabu jest naszym opiekunem...
Z pewnością nie byłby w stanie pożreć mojej
Ruto!
Choć... Lord Dżabu-Dżabu faktycznie był
ostatnimi czasy nieswój, nic tylko drżał i ryczał...
Bul, bul... Zdaje mi się, że zaczął się tak
zachowywać po tym, jak przegoniliśmy
stąd tych intruzów...
Nawiedziła nas banda Gerudo nasłana przez
jegomościa imieniem Ganondorf...
Pff! To dopiero łotr...
Kłopoty z lordem Dżabu-Dżabu to z pewnością
jego sprawka...
Ach... Moja droga Ruto jest w tarapatach...
Nie ma czasu do stracenia!
A jednak, bul, bul, ja muszę pozostać tutaj.
Zachowam ten list. A ty możesz zachować słój,
w którym był. Używaj go, jak dusza zapragnie!
Fiu...
Chwileczkę!
T-tak jest! Czy byłbyś łaskaw wyświadczyć
mi tę przysługę?
Otworzę dla ciebie ścieżkę do Fontanny Zorów.
Tam znajdziesz i uratujesz moją Ruto.
Zostaw to mnie!
Teraz nie dam rady...
Dzięki ci.
Natomiast... wieść, że nasz boski obrońca
oszalał, nie może dotrzeć do niczyich uszu.
Rozumiesz, co mówię?! Musisz dochować
tajemnicy. Nikt w Zaciszu nie może
się o tym dowiedzieć, bul, bul!
Cz-czekaj...
Czekaj!
Na szali ważą się losy mojej córy!
Link... A jeśli księżniczka Ruto nigdy nie wróci?
Zorowie pogrążą się w smutku...
Poza tym, jeśli to ona ma duchowy kamień...
Chyba powinniśmy się zgodzić, nie sądzisz?
Scena 44 · Fontanna Zorów
Lord Dżabu-Dżabu jest chyba obolały...
To też musi być sprawka Ganondorfa...
Zaraz cię wessie, Link!
Scena 45 · Trzewia Dżabu-Dżabu
Chłopiec z wróżką?
Co wy tu robicie?
Uszanowanko! Znaleźliśmy list w butelce
napisany przez księżniczkę Zorów. Czy to ty?
Powiem, jeśli muszę... Tak, jestem Ruto,
księżniczka Zorów.
Przyszliście tu, bo znaleźliście
mój list, prawda?
Tak jest!
Że co, proszę?
Czyli pokazaliście mu mój list! Napisałam wyraźnie,
że sobie tego nie życzę! To miała być tajemnica!
No tak, ale...
Mój ojciec za bardzo się martwi.
Nie powinieneś go w to mieszać.
Na domiar złego, nie jesteś nawet Zorą!
Jesteś tylko małym chłopcem!
Nie ma to znaczenia, niedługo sama wrócę do
domu. Nakazuję wam nie mówić o tym memu ojcu.
Oddal się, chłopcze. Ja muszę tu zostać,
dopóki czegoś nie odnajdę.
No już! Nie wchodź mi w drogę.
Ej! Poczekaj!
Zostaw mnie w spokoju!
Zaczynasz mi grać na...
Aaaaaaaa!
Scena 46 · Trzewia Dżabu-Dżabu
Ach!
T-tam jest! Tam jest moja zguba!
Na co czekasz?! Wrzuć mnie tam!
Scena 47 · Trzewia Dżabu-Dżabu
Nie, chwileczkę. Zdobyła go Ruto?
Uff... Odnalazłam go! Wreszcie mogę
odetchnąć z ulgą.
Mój największy skarb...
Moja matka podarowała mi ten kamień.
Gdy przyszłam podać lordowi Dżabu-Dżabu jego
posiłek, on nabrał powietrza w płuca i wessał
mnie do środka!
Dlatego upuściłam mój kamień. Wszędzie go
szukałam.
Napisałam mój list mając nadzieję, że znajdzie
mnie jakiś Zora...
Liczyłam, że mój wybawca zachowa tajemnicę,
i że ojciec o niczym się nie dowie.
Nigdy bym nie pomyślała, że przyjdzie po mnie
ktoś taki jak ty.
Cóż, koniec końców wyszło mi to na dobre.
Skoro mam już mój kamień z powrotem, muszę
wrócić do mojego ojca.
No i...? Nie gap się tak i zabierz mnie do domu!
Co to takiego?!
Zdobyłeś duchowy kamień Wody!
Scena 48 · Trzewia Dżabu-Dżabu
No wreszcie!
Czym byliście tacy zajęci?!
A więc na imię ci Link?
Ech... Jesteś do niczego.
P-przepraszam... Było mi tu trochę smutno...
Jak śmiesz zmuszać mnie, MNIE, bym tu na
ciebie czekała! Nikt mnie tak nigdy nie
potraktował.
Link biegł tu, ile sił w nogach!
Ech... Jesteś do niczego.
Bul, bul! Co ty wyprawiasz?!
Scena 49 · Trzewia Dżabu-Dżabu
Jest tam kto? Tutaj! Jestem tutaj!
Pomocy! Szybko!
Scena 50 · Fontanna Zorów
Wiesz co? Nie jesteś wcale taki najgorszy.
Ledwo jestem w stanie uwierzyć, że zgładziłeś
tego potwora.
Najpierw myślałam, że rzuciłeś się na zbyt głęboką
wodę, ale teraz widzę, że wiesz, co robisz.
To znaczy... dobrze ci poszło.
A skoro ocaliłeś mnie, księżniczkę Zorów,
mam u ciebie dług wdzięczności.
Wynagrodzę cię. Powiedz, czego pragniesz.
Nie wstydź się, przecież wiem, czego chcesz...
Pragniesz duchowego kamienia Wody, prawda?
Tego, który my nazywamy Szafirem Zorów.
Ale... dostałaś go od matki.
Tak, jest dla mnie wyjątkowy...
Matka mówiła mi, że szafir ma być prezentem dla
tego, kto pewnego dnia zostanie moim mężem.
Myśl więc o nim nie jak o nagrodzie,
a jak o pierścionku zaręczynowym!
Postanowione. Przekazuję ci to,
co dla mnie najcenniejsze.
Szafir Zorów należy teraz do ciebie!
Scena 51 · Fontanna Zorów
Mój ojciec pewnie strasznie się zamartwiał.
Muszę do niego prędko wrócić.
Link...
Nie mów nic ojcu... rybko!
Zdobyłeś dwa duchowe kamienie. Czyli został
tylko jeden!
Zdobyłeś wszystkie trzy duchowe kamienie.
Księżniczka Zelda czeka na nie w zamku!
Scena 52
Dziękuję ci za twój datek.
Pozwól, że ofiaruję ci zatem nową moc,
której pożądasz. Stój tam, gdzie stoisz...
Podmuchu Farory możesz użyć zawsze,
gdy pozwoli ci na to magiczna moc,
ale jest pewien haczyk...
Zaklęcie może przenieść cię jedynie do
ostatniego punktu, który zarejestrowałeś,
używaj go więc roztropnie.
Scena 53 · Równina Hyrule
Hu, huu! Dawnośmy się nie widzieli, Linku.
Z twą siłą... Być może będziesz w stanie dotrzeć
do Muzeum Miliona Monstrów.
Wojownika jak ty czeka tam wiele wyzwań.
Ale niełatwo tam trafić...
Wiem, że się spieszysz, ale pozwól,
że na ciebie spojrzę...
Hu, huu... Pewnie zastanawiasz się,
jak tam dotrzeć?
Najpierw... znajdź wygodne łóżko. We śnie
przeniesiesz się do Muzeum Miliona Monstrów.
Cóż, życzę ci powodzenia na twej ścieżce.
Do następnego razu. Hu, huu!
Hmm... W twych oczach widać odwagę
wojownika.
Hmm... Gdybyś potrzebował odpocząć
w Wiosce Kakariko, poszukaj wolnego miejsca
w tamtejszej rezydencji.
Choć zasłaniasz twarz, widzę to w tobie...
Od naszego ostatniego spotkania pokonałeś
wiele trudności losu.
Scena 54 · Cmentarz
Link, spójrz! Tu są jakieś słowa...
Hmm... Co to takiego...
Wiersz dedykowany rodzinie królewskiej...
Jak jasne słońce czeka zmierzch,
tak ludzkie dusze gasną wnet.
I gdy słońce świeci, i gdy księżyc na niebie...
Niech żywym zmarłym lekko śpi się w glebie.
Hmm... A to ciekawe...
Och?
Tu są jakieś nuty. Może je zagrasz?
Emm...
Brawo!
Zachowaj w sercu „Melodię słońca”...
Scena 55 · Równina Hyrule
Pada deszcz...
Straż! Opuścić most!
Link... Czy to nie była...?
A więc umknęły...
Znowu to dziecko.
Na pewno widziałeś kobietę ze smarkulą
na grzbiecie białego konia.
Dokąd one pojechały? Gadaj.
Nie bądź głupcem, dziecko.
Przede mną ich nie uchronisz.
Uważaj!
Palisz się do walki?
Ciekawe z ciebie chuchro.
Link!
Doceniam twoją odwagę, więc puszczę płazem
twoją bezczelność. Tym razem.
A teraz uważaj, dziecko.
Zapamiętaj dobrze moje słowa.
Nazywam się Ganondorf. Jam jest tym,
który zawładnie tym światem.
Wszystko w porządku?
Scena 56 · Równina Hyrule
Link... słyszysz mnie?
To ja... Zelda.
Gdy znajdziesz tę okarynę, nie będzie mnie tu już.
Chciałam na ciebie poczekać, ale... za późno na to.
Jedyne, co mogę zrobić, to zostawić ci ten
instrument – a z nim pewną melodię.
Ta pieśń otwiera Wrota Czasu.
Pieśń, która otwiera Wrota Czasu.
Zagraj tę melodię przed ołtarzem w Świątyni
Czasu. Proszę. Tylko ty możesz ochronić Triforce.
Link... Wszystko w porządku?
No to... biegiem do Świątyni Czasu!
Hm... Ale gdzie jest świątynia? Może to ten wielki
budynek w Podzamczu...
Scena 57 · Świątynia Czasu
Och... To...
Wielkie Drzewo Deku kiedyś mi o tym
opowiedziało.
To chyba naprawdę...
Ostrze Zagłady Zła...
Mistrzowski Miecz.
Scena 58 · Świątynia Czasu
Zapewniasz mi trochę rozrywki. To już coś...
jak na takiego wyrostka.
Naprawdę sądziłeś, że nabiorę się na twoje
dziecięce sztuczki?
Od samego początku wiedziałem, że jesteś
moim kluczem do Wrót Czasu... i proszę bardzo.
Królewscy głupcy i ich bohater tak się natrudzili...
a na koniec i tak oddali mi Uświęconą Domenę...
Dzięki temu cały świat i Triforce...
należą do mnie!
Opłakujcie swoje straty... i przez
wieczność nurzajcie się we własnej porażce!
Jako dorosły
Scena 59
Linku, wybrańcze. Otwórz oczy.
Czas się zbudzić.
Ach, witam z powrotem.
Wiem, że jesteś zdezorientowany, ale musisz
uważnie wysłuchać tego, co chcę powiedzieć.
Zwą mnie Rauru. Zbudowałem Świątynię Czasu
i złączyłem ją z Uświęconą Domeną dawno temu.
A teraz... wycisz umysł. Rozejrzyj się
i zobacz, co się z tobą stało.
Łał... Link! Ale urosłeś... Jesteś już duży!
Scena 60
Byłeś... zbyt młody.
Co to za miejsce?
To Komnata Mędrców.
Położona w samym sercu Świątyni Światła
w Uświęconej Domenie.
Linku, w twych dłoniach spoczywa
doprawdy niezwykły artefakt...
Sięgając po Mistrzowski Miecz, otworzyłeś ścieżkę
między naszym światem a Uświęconą Domeną.
Broni tej nie jest w stanie dzierżyć nikt,
kto ma w sercu zło. Mistrzowskim Mieczem
władać może jedynie śmiałek o sercu bohatera.
Jednak... byłeś zbyt młody, by móc udźwignąć
to brzemię.
Mistrzowski Miecz całe siedem lat strzegł cię
tutaj, w Uświęconej Domenie... A teraz,
gdy osiągnąłeś dorosłość, obudził cię.
A co z nim?!
Mówiąc o „nim”, na pewno masz na myśli...
Ganondorfa.
Gdy otworzyliście ścieżkę do Uświęconej Domeny,
nic nie stanęło mu na drodze.
Zdobył moc Triforce’u i przemienił się w Króla
Demonów – istotę nie z tego świata...
Wyzwolił magiczną moc, która objęła całą
Uświęconą Domenę i wszystkie krainy Hyrule...
W zaledwie siedem lat Ganondorf przekształcił
powierzchnię ziemi w rojące się od potworów
pandemonium.
Nawet ja nie jestem w stanie sięgnąć mą mocą
poza te mury, poza Komnatę Mędrców.
O nie...
Jest jeszcze nadzieja.
Faktem jest, że Król Demonów przyszedł na świat.
Jednakże równocześnie pojawili się ci, w których
może przebudzić się uświęcona moc.
Gdy wszyscy się przebudzą, będą w stanie
wspólnie stworzyć Kajdany Mędrców. Z ich
pomocą Ganondorf zostanie spętany na wieki.
Ja, Rauru, jestem jednym z mędrców.
Mamy jeszcze jedno źródło nadziei.
Tego, kto zawalczy z Królem Demonów
z mędrcami u swego boku.
Heros Czasu...
Teraz, herosie wybrany przez Mistrzowski
Miecz...
Jako Mędrzec Światła błogosławię cię mą siłą.
Szykuj się do bitwy przeciw Królowi Demonów,
Ganondorfowi!
Ruszaj, Linku. Odnajdź pozostałych mędrców.
Od dziś to od ciebie zależy los Hyrule!
Herosa Czasu... Ciebie.
Mędrcy.
Scena 61 · Świątynia Czasu
Czy my... wróciliśmy do Świątyni Czasu?
Naprawdę minęło siedem lat?
Rozejrzyjmy się. Ciekawe, jak wygląda teraz świat.
Co się dzieje?
K-kto to?
Czekałem na ciebie...
Herosie Czasu. Linku.
Jestem Sheik. Jeden z ostatnich żyjących
przedstawicieli plemienia Sheikah.
Scena 62 · Świątynia Czasu
Mamy wiele do omówienia, Herosie Czasu.
My, Sheikah, przekazujemy z pokolenia na
pokolenie pewną pradawną legendę.
Wiem, że niebawem wyruszysz w podróż, by
odnaleźć mędrców. Chcę, byś najpierw
wysłuchał tejże legendy.
„Choć zła triumfalny bęben gra,
Potężni mędrcy dadzą znak”.
„Wezwie ich głos, co jak rozbłysk słońca zabrzmi,
Moc pięciu świątyń w ich piersiach się zatli”.
„I w gęstym lesie...”
„I w górach wysokich...”
„W przepastnym jeziorze o wodach szerokich...”
„I w mrocznym grobowcu...”
„I gdzie piaski gryzące...”
„Pochwycą potwora w kajdany błyszczące”.
Pięć świątyń... I mędrcy, czekający
na przebudzenie.
To ich musimy poszukać.
Link, zawierz tej opowieści.
Odnajdź pięć świątyń, przebudź ich mędrców...
Bez nich wszystko stracone.
Oto przeznaczenie Herosa Czasu.
Już teraz jeden z nich czeka na ciebie w gęstym
lesie – w Świątyni Kniei.
Jednakże...
Tak długo, jak ta istota pozostanie w środku,
wołanie z Uświęconej Domeny nie będzie mogło
dotrzeć do Mędrca Kniei.
Och, nie! Link, musimy się pospieszyć!
Nie możecie wejść do Świątyni Kniei. Nie teraz.
Schody, które prowadziły do wejścia,
rozpadły się.
Link, znasz Wioskę Kakariko, prawda?
Leży u podnóży Góry Śmierci. Zbierali się tam
kiedyś Sheikah.
Narzędzie, którego potrzebujesz, by wkroczyć do
Świątyni Kniei, musi być ukryte gdzieś w wiosce...
Gdy dotrzesz do wioski, popytaj miejscowych.
Ktoś na pewno będzie w stanie ci pomóc.
A więc... Twoim pierwszym przystankiem będzie
Wioska Kakariko.
Scena 63 · Świątynia Czasu
Tu, tuu, mój chłopcze!
Ach, Link. Jak zwykle, biegasz po Hyrule, pomagasz
nieboraczkom... Zaiste, można na tobie polegać.
Przyszedł jednak czas, bym się z tobą pożegnał.
Dziś widzimy się po raz ostatni.
Gdy opuściłeś Las Kokiri, świat był dla ciebie wielką
tajemnicą. Byłeś ledwie dzieckiem.
Przeciwstawiłeś się niezliczonym trudnościom
losu. Uratowałeś tak wiele żyć...
Jesteś wreszcie godzien tytułu Herosa Czasu.
Nie ma już potrzeby, byś słuchał rad
poczciwej sowy.
Nawet jeśli nie będę tego świadkiem, jestem
pewien, że to właśnie ty uratujesz Hyrule.
A więc, żegnaj, Linku!
Scena 64 · Świątynia Czasu
Czekałem na ciebie... Herosie Czasu.
Linku... tak wiele przeszedłeś, aby tu dotrzeć.
Sześcioro mędrców zostało obudzonych.
Jestem ci wdzięczny. Dziękuję.
Nadszedł czas na ostateczną konfrontację
z Ganondorfem, Królem Demonów.
Ale zanim to nastąpi, powinieneś dowiedzieć się
czegoś jeszcze.
Istnieje ukryta część pewnej legendy, którą
przekazują sobie członkowie klanu Sheikah...
Scena 65 · Wioska Kakariko
Zaraz, to... godło rodziny królewskiej Hyrule!
Niech no spojrzę...
„Księżniczka Zelda, rodu królewskiego Hyrule
następczyni, niniejszym nakazuje, co następuje:”
„Chłopiec dzierżący ten list, Link, ma rozkaz
ode mnie, aby królestwo nasze ocalić”.
Eee... No cóż, stoi tu podpis księżniczki...
A zatem... Ty jesteś zbawcą naszego królestwa,
dobrze rozumiem? Herosem z krwi i kości?
Ah, ha, ha, ha, ha!
Ale ta nasza księżniczka ma wyobraźnię, co?
Ta brama została zamknięta, bo od pewnego
czasu na szlak spada dużo skalnych odłamków...
ale skoro księżniczka każe, ja się nie sprzeciwię!
No w porządku, w takim razie droga wolna!
Tylko uważaj tam na siebie, młody zuchu!
Scena 66 · Zagubna Puszcza
Hę?
Saria... Saria dzieli się nią tylko z przyjaciółmi...
Więc może...
Jesteś... Czy naprawdę jesteś...
...
H-hej...
Wiesz, że to piosenka Sarii, co nie?
Scena 67 · Zagubna Puszcza
Wiedziałam... Coś mnie wzywa.
Słyszę głos dobywający się ze środka.
Wkrótce podążę za nim do świątyni.
Dziękuję ci za twoją troskę...
Ale teraz... Muszę już iść.
Jest coś... co muszę zrobić w świątyni.
To ważne.
Czuję to.
Nie przejmuj się.
Wrócę, zanim się obejrzysz.
Scena 68 · Zagubna Puszcza
Saria powiedziała, że...
...że nie wiadomo, co teraz będzie z Zagubną
Puszczą. Że ścieżka do świątyni może być
jeszcze bardziej niebezpieczna niż wcześniej...
Dlatego obiecałem!
Obiecałem, że nie przepuszczę tędy nikogo.
Będę chronił wioskę, dopóki Saria nie wróci.
...
Chcesz wejść głębiej w las, co? Wiem, czemu.
Bo chcesz uratować Sarię.
Ja też. I to bardzo.
... Ale... Nie... Nie mogę. I tak mnie to frustruje...
...
Nadal... Nadal nie wierzę, że ty to Link.
Ale znałeś „Melodię Sarii”...
Przepuszczę cię. Tylko musisz mi obiecać...
Obiecaj... że uratujesz Sarię!
Liczę na ciebie... Li...
To znaczy... Nic, nieważne.
Scena 69 · Błogosławiony Zagajnik
Witaj, Link. Skoro byłeś w stanie tu dotrzeć,
musiałeś już spotkać się z przyjaciółmi
z twojego dzieciństwa.
Teraz jednak jesteś dorosły... a oni
nie zmienili się ani trochę.
„Czas płynie, każdemu upływa inaczej...
Raz początków, raz końców ma więcej”.
„Lecz jego bieg nigdy nie zatrze
wspomnień przyjaźni dziecięcej”.
Ta melodia przeniesie nas do krainy wspomnień.
Zagrajmy razem „Leśny menuet”.
Zagraj „Leśny menuet”.
Nie zapomnij... Jeśli zagrasz tę melodię, wrócisz
do Błogosławionego Zagajnika.
Gdy zdobędziesz narzędzie z Wioski Kakariko,
wkrocz do świątyni i pokonaj bestie, które czają
się w środku. Przebudź Mędrczynię Kniei.
Nie zapomnij... Jeśli zagrasz tę melodię,
wrócisz do Błogosławionego Zagajnika.
Użyj narzędzia z Wioski Kakariko
i zapuść się w głąb świątyni...
Pokonaj bestię, która czai się w środku.
Przebudź dziewczynę, której przeznaczeniem
jest zostać mędrczynią.
Do zobaczenia, Link.
Znowu sobie poszedł... Ale dlaczego? Szkoda,
że nie możemy z nim dłużej porozmawiać...
Wybacz... Nie mogę wyjawić wam jeszcze
moich tajemnic.
Być może któregoś dnia się to zmieni...
Scena 70 · Świątynia Kniei
Dawno się nie widzieliśmy, chłopcze.
Co...?
Bezużyteczna kukła.
Jestem rozczarowany.
Przepadnij w próżni między
światami. Spłoń do cna!
Urosłeś w siłę. Mogłem się tego spodziewać.
W końcu jesteś jednym z wybrańców.
Ta nędzna istota, którą pokonałeś,
to zaledwie miraż.
Gdy zmierzymy się twarzą w twarz, pożałujesz,
że kiedykolwiek dotknąłeś tego miecza.
Link... Nazwał cię... „jednym z wybrańców”...
Co to może znaczyć?
Scena 71
Jestem Saria.
Mędrczyni Kniei.
A kiedy zjawiłeś się ty i pokonałeś to stworzenie,
przebudziłam się. I też jestem teraz mędrczynią.
Dziękuję ci, Herosie Czasu.
Link... Ależ ty wyrosłeś.
Jakże jestem wdzięczna, że przybyłeś mi z pomocą.
Dzięki wam obojgu.
Tak się cieszymy, że jesteś bezpieczna, Sario.
Nie mogę pójść z wami.
Ja... nigdy nie mogę wrócić
do świata, który znałam.
Tylko będąc tutaj możemy uwięzić Ganondorfa.
To teraz moje zadanie jako mędrczyni.
Nie martwcie się! Jestem szczęśliwa, bo wiem,
że zostając tu, mogę obojgu wam pomóc.
Szczęśliwsza, niż potrafię wyrazić!
Link, mam coś dla ciebie.
Moja determinacja jako Mędrczyni Kniei.
Wiem na pewno... że pomoże ci w twej misji.
Proszę, weź go.
Scena 72
Link, nie zapominaj, proszę: ty i ja
już zawsze będziemy przyjaciółmi!
Scena 73 · Las Kokiri
Co się stało, Link?
Dziękuję wam obojgu ślicznie!
Wystraszyłam się...
Jestem mały kolo, jestem młody ziomuś!
Oto ja... kiełek Deku!
Ty i Saria uwolniliście Świątynię Kniei
spod klątwy tego demona...
I w tym oto momencie... narodziłem się ja!
Dziękuję wam tak bardzo! Nie mam dość
dzięków, żeby wam się nadziękować!
Czy poszliście się już przywitać z Kokiri?
Założę się, że cię nawet nie poznają, co?
Kokiri ani nie rosną, ani nie dorastają.
Mimo upływu siedmiu lat wciąż są maleńcy!
A ty nie! Bardzo wyrosłeś. Chcesz wiedzieć, czemu?
Na pewno chcesz, czy może jednak nie chcesz?
No, to do rzeczy.
Przytoczę ci historię, którą odziedziczyłem
po Wielkim Drzewie Deku.
Może się już zorientowałeś, ale ty wcale
nie jesteś Kokiri, Linku.
O, nie! Tak jak ci, co mieszkają
w innych wioskach... jesteś Hylianinem.
Scena 74 · Las Kokiri
Dawno temu w Hyrule rozpętała się wojna.
Pewnego dnia, hyliańska mama przybyła do Lasu
Kokiri z małym synkiem, uciekając przed wojną.
Śmiertelnie ranna matka powierzyła życie swojego
dziecka duchowi lasu, Wielkiemu Drzewu Deku.
Gdy tylko Drzewo Deku ujrzało oseska,
od razu wyczuło, że dziecię posiada arcyważne
przeznaczenie, i postanowiło się nim zaopiekować.
Po śmierci mamy dziecko wychowywało się jako
jedno z Kokiri, pod czujnym okiem Drzewa Deku.
A gdy minęło kilka lat, w końcu nadszedł
przeznaczony mu dzień...
Scena 75 · Las Kokiri
Wielkie Drzewo Deku zaufało mi, że powiem
ci to wszystko, jak już będziesz duży.
Jesteś Hylianinem. Twoim przeznaczeniem od
zawsze było opuścić Las Kokiri.
Link...
Wielkie Drzewo Deku wiedziało,
że pisane są ci wielkie rzeczy.
Wiedziało, że masz duszę bohatera – że to ty
przywrócisz światu spokój.
To twoje przeznaczenie!
A teraz zmykaj stąd!
Oczyść wszystkie świątynie z ich klątwy!
Pokonaj Ganondorfa, Króla Demonów!
Łał, kto by się spodziewał...
To twoje przeznaczenie...
Brzmi jak ciężkie brzemię...
Ale nie martw się, jestem z tobą!
Scena 76 · Krater w Górze Śmierci
Link... Miasto Goronów zupełnie opustoszało.
To niepokojący widok, prawda?
A jednak, niektóre rzeczy nigdy się nie zmieniają...
Jedną z nich jest więź, którą kiedyś tu nawiązałeś.
„Kto raz zdobędzie przyjaźni moc,
Rozświetli nią najgłębszą noc”.
„Niech rośnie więź, bo w jej sile
Śmiałek przetrwa trudne chwile”.
„Siły dwóch dusz i ich zaufania
Nie zwyciężą na świecie żadne wyzwania”.
Uczcij ze mną moc swej przyjaźni –
zagrajmy „Ogniste bolero”.
Zagraj „Ogniste bolero”.
Gdy zagrasz tę melodię, przeniesiesz się do
krateru w Górze Śmierci.
Zapamiętaj ją dobrze.
Do zobaczenia wkrótce.
Zapamiętaj ją.
Nie czas teraz na rozmowę...
Być może innym razem. A póki co...
Scena 77 · Świątynia Pożogi
Link, spójrz!
Chwileczkę...
Bracie?
Nooo, to naprawdę ty!
Ile minęło, z siedem lat?
Urosłeś prawie tak duży jak ja!
Bracie, chętnie bym sobie pogawędził,
ale nie mam czasu!
Scena 78 · Świątynia Pożogi
Link!
Jako twój brat, muszę poprosić cię o pomoc.
Ja w tym czasie...
Zajmę się Volvagią!
No już, już! O mnie się nie martw!
Zwyciężę!
W porządeczku! Najwyższy czas, żeby wielki
Darunia rozwalił tego smoka w drobny żwir!
Volvagia?
Ano... To zły smok, który wyleguje się w ogniu
góry.
Podobno starożytni zdołali go uwięzić...
Nie poprzestanie, dopóki cały świat nie zmieni
się w piekące pustkowie!
Jak zamierza wykarmić tak wielką bestię,
zapytasz?
Ano moimi braćmi!
Przysięgam...
Nie ujdzie mu to na sucho!
A poza Volvagią...
Jest tu coś jeszcze... W głębi serca czuję,
że muszę to zrobić.
Mój prabrat pokonał go niegdyś epickim młotem...
Cóż to, moje pięści też się nadadzą!
Scena 79 · Świątynia Pożogi
Dzięki wielkie! Jeśli są tu gdzieś inni,
musisz im pomóc!
Z góry dziękuję! Resztę zostawiam w twoich
rękach.
Wydaje mi się, że gdzieś tu powinni być też
inni więźniowie. Pomóż im, co? Liczę na ciebie!
To chyba wszyscy! Uff! Cieszę się, że są bezpieczni.
Spójrz! Mam przeczucie, że otwarcie tej skrzyni
pomoże nam w poszukiwaniach!
Jest bezpieczny – całe szczęście!
Słyszałeś go, Link. Musimy poszukać też innych
Goronów!
Zostało tylko trzech! Nie ma na co czekać,
chodźmy ich poszukać!
Ostatni dwaj muszą kryć się gdzieś niedaleko.
Do dzieła!
Został jeszcze tylko jeden! Chodźmy!
Wracam do Miasta Goronów,
kamyczku. Poczekam tam na resztę!
Scena 80
O-goro-mne dzięki, brachu!
W imieniu wszystkich Goronów, dzięki.
Nie do wiary, żeś posłał Volvagię do piachu...
Z małego, twardego kurdupla stałeś się teraz
dużym, twardym kurduplem!
Wstyd się przyznać, ale gdyby Rauru mnie tam
nie wyciągnął z ognia, byłby ze mnie teraz sam żużel.
Dobrze, że jesteś cały, Darunio...
Mówią mi, żem jest Mędrcem Pożogi.
Muszę pokazać, że zasługuję na ten tytuł.
Śmiać mi się chce na to wszystko, wiesz, bracie?
Tja! Przeznaczenie, czy jak go zwał.
Ale przynajmniej teraz już wiem,
czemu tak mnie ciągnęło w głąb świątyni.
Słuchaj, bracie.
Teraz ja chcę pomóc tobie.
Chcę być dobrym Mędrcem Pożogi.
Nic na świecie by mnie bardziej nie uszczęśliwiło!
A zatem! Trzymaj, brachu. To dla ciebie!
Scena 81
Jesteśmy braćmi, Link!
Braćmi na zawsze, nie zapomnij tego!
Scena 82
Ohohoho... Dziękuję ci za datek.
Proszę, proszę, wielki krezus!
Na pewno lubisz tylko szastać pieniędzmi, hm?
Wcale nie potrzebujesz nowej mocy ani niczego
takiego, prawda?
... Och, droczę się tylko! A teraz stój spokojnie.
Uczyniłam całe twe ciało twardym jak stal.
Dzięki tej wzmocnionej obronie obrażenia,
które otrzymasz, będą zredukowane o połowę.
Scena 83 · Ranczo Lon Lon
Gotów na towarzyski wyścig? Tylko
nie narzekaj, jak zostaniesz w tyle!
W porządku! W takim razie...
Zaczynamy!
Scena 84 · Ranczo Lon Lon
AAAAA!
Nie tak to miało wyglądać!
Auałałałała...
EJ, TO BOLAŁO!
Ty smarkaczu! Ścigajmy się jeszcze raz!
Jeśli teraz przegrasz, nadal zapłacisz w rupiach,
ale jeśli wygrasz...
Dam ci tego konia!
Czemu Epona go nie zrzuca?! Gość musi mieć jakieś
niesamowite szczęście...
Scena 85 · Ranczo Lon Lon
Jak?! Jak to się mogło stać?!
Jak oswoiłeś tego konia?!
O... O, nie. Naprawdę niedobrze...
Sprzedaż tego konia miała pokryć moje długi.
Aaaa!
AŁAJKA!!!
Hi, hi! Dobra, zabierajmy Eponę i chodźmy stąd!
He, he, he...
A ha, ha, ha, ha!
Ekhem. No dobrze. Skoro dałem słowo...
Koń jest twój.
ALE...!
Nie pozwolę wam opuścić tego rancza!
Scena 86 · Lodowa jaskinia
Niestety... spóźniliśmy się. Zorowie zostali
uwięzieni pod grubą warstwą lodu...
Udało mi się uratować jedynie... ich księżniczkę...
Długo tu jednak nie zabawiła.
Powiedziała, że skieruje się do Świątyni Wody.
Ten mróz to sprawka potwora, ukrytego głęboko
wewnątrz Świątyni Wody.
Lód nie stopnieje, dopóki nie pozbędziemy się
jego źródła. Ale... na księżniczkę Ruto czyha
niebezpieczeństwo.
Link, Ruto cię potrzebuje.
I ja też cię potrzebuję. Udaj się do Świątyni Wody.
Użycz księżniczce twojej siły.
„Czasy i ludzie wciąż zmieniać się muszą...”
„Jak woda płyną dni, co zmiany przynoszą...”
„Serce, tak młode, się rwie ku marzeniu,
Że i młode uczucie dorośnie w spełnieniu...”
„W wodzie zobaczysz odbicie zmian czasu,
A przezeń rozdzieleni znów będą razem”.
Poczuj w sercu znaczenie tych słów
i zagraj ze mną „Wodną serenadę”.
Zagraj „Wodną serenadę”.
Zagraj tę melodię, a przeniesiesz się w okolice
Świątyni Wody. Zapamiętaj ją.
Cóż, więc... Do zobaczenia, Link.
Link... A więc dotarłeś.
Jednakże...
Twój obecny ekwipunek nie pozwoli ci na
zbadanie Świątyni Wody w pełni.
By to zrobić, będziesz potrzebował umiejętności
Zorów. Być może król Zora będzie w stanie
ci pomóc.
Scena 87 · Świątynia Wody
Czy to może być...?!
Link! Link, to ty!
Pamiętasz mnie?
To ja, twoja narzeczona...
Ruto, księżniczka Zorów.
Scena 88 · Świątynia Wody
Link...
Obietnica, którą złożyliśmy sobie tyle lat temu...
Pamiętam to, jakby to było wczoraj.
Zawarliśmy przysięgę wzajemnej miłości...
A ty zostawiłeś mnie na siedem lat.
Ty to nie masz serca.
Ach? Doprawdy?
A więc wiecie, do czego doszło. Nasza kraina
zamarzła, a Zorowie...
Ale mój lud...
Link. Muszę uratować Zorów i przywrócić moją
krainę do jej dawnej świetności.
Jako twoja narzeczona, proszę cię,
użycz mi swej siły raz jeszcze!
Staw czoła potworowi, który gnieździ się w tej
świątyni!
Próbowałam sama znaleźć tę bestię,
jednak bezowocnie.
Widziałam natomiast symbol rodziny królewskiej
Hyrule. To pewnie stanowi klucz.
Jesteś blisko rodziny królewskiej. Być może ty
będziesz wiedział, co robić...
Tymczasem ja ruszam na poszukiwania w...
innym miejscu.
Rozdzielmy się – co trzy pary oczu, to nie jedna.
Spotkamy się w ostatniej komnacie świątyni.
...
Co więcej, nie potrafię tego wyjaśnić, ale...
...muszę dotrzeć do najgłębszych zakamarków tej
świątyni. Szybko.
Po prostu to czuję...
Musimy razem ocalić Zorańskie Zacisze!
Link, to nasze zadanie!
W tobie cała nadzieja!
Ich symbol zdobi jedną ze ścian świątyni,
tuż nad nami. Wypłyń tam i sam zobacz.
Scena 89 · Jezioro Hylii
Hu, huu, a cóż to? Daleko cię nogi poniosły,
czyż nie, mój drogi?
To Jezioro Hylii – oczko w głowie Zorów.
Na jego dnie spoczywa poświęcona duchowi
odmętów Świątynia Wody.
Zorowie to podwodny lud. Ich dom,
Zorańskie Zacisze, znajdziesz u źródeł
Rzeki Zorów.
Ponoć jedynymi wpuszczanymi tam obcymi są
posłańcy rodziny królewskiej Hyrule. Hu, huu!
Sprawa wygląda tak, Linku, że miałem
właśnie ruszać do Zamku Hyrule.
Chcesz do mnie dołączyć?
Jeśli tak, to chwyć mnie za szpony, a ja wezmę cię
na podniebną wycieczkę.
Tak, chętnie!
Nie skorzystam.
Hu, huuu! No to lecimy!
Rozumiem. Daj znać, jeśli zmienisz zdanie.
Chcesz polecieć do Zamku Hyrule? Taka podróż
to pewnie będzie dla ciebie niezła frajda.
Tak, chętnie!
Nie skorzystam.
Ho, ho, ho... Używałeś już dziennika podróży?
Zajrzyj do niego, gdy nie będziesz wiedział,
dokąd się udać i przydałyby ci się wskazówki.
Hu, huu...
Scena 90 · Jezioro Hylii
Poziom wody rośnie, zmywając całe zło...
Dobrze się spisałeś, Link.
Ach, tak...
Teraz jest mędrczynią. Dla jej dobra musimy
jak najszybciej przywrócić pokój w Hyrule.
Spójrz, Link.
Wspólnymi siłami udało się wam
zniszczyć potwora w Świątyni Wody.
Jezioro raz jeszcze wypełnia najczystsza woda.
Jego wcześniejsze piękno powróciło... dzięki tobie.
Znów zniknął!
Scena 91
Jesteś niesamowity, Link!
Ale czegóż innego mogłabym się spodziewać
po moim narzeczonym? Walczyłeś wyśmienicie.
Teraz w Zorańskim Zaciszu wszystko będzie
jak dawniej. Dzięki tobie.
Mam nadzieję, że nie zapomniałeś...
...że obdarzyłam cię swą dozgonną miłością!
Jestem teraz twoja!
Ech. Gdyby tylko mogło tak być.
Niestety, moje życzenie nigdy się nie spełni.
Teraz, jako Mędrczyni Wody, muszę tu pozostać
i pomóc w uwięzieniu Króla Demonów.
Właśnie dlatego tak ciągnęło mnie do świątyni.
Wszystko jasne. Taki od zawsze był mój los.
Nie zrozum mnie źle! Odnalazłam swój cel i to
przynosi mi ogromną radość.
Plemię Zorów... to wasza dwójka je ocaliła!
Ale teraz czas, abym to ja przydała się wam.
Link...
Zdziwiłbyś się, ile wiem.
Nie przestawaj wierzyć. Spotkasz ją znów,
jeśli tylko się nie poddasz...
Życzę ci powodzenia w walkach, które przed tobą.
Mam też coś dla ciebie.
Proszę... Używaj go rozważnie!
Scena 92
Proszę... jeśli spotkasz Sheika, przekaż mu wyrazy
mojej wdzięczności. Liczę na ciebie... Link.
Scena 93 · Wioska Kakariko
O, nie!
Link, nie podchodź!
Uważaj!
Tutaj!
Co...
Link, patrz!
U-uważaj...
Link? Link!
Nic ci się nie stało?!
Możesz się ruszyć?
Dobrze, chyba nic ci nie jest...
Co za ulga...
Mroczna istota, która została
tu kiedyś uwięziona.
Scena 94 · Wioska Kakariko
Jakiś czas temu...
...w Wiosce Kakariko pojawił się potwór. Razem
z Impą natychmiast postanowiliśmy to sprawdzić.
Jak podejrzewałam, bariera została przełamana.
Ach, tak. To sprawka Ganondorfa, prawda?
Tak, bez wątpienia.
Odkąd pojawił się Król Demonów, uwięziona
tu przeze mnie istota również urosła w siłę.
Przełamała barierę i wypełzła na powierzchnię.
Zapewne udała się z powrotem
tam, skąd przybyła.
Do Świątyni Cienia.
Dobrze, udajmy się do świątyni.
Nie. Jedno z nas powinno zostać i pilnować wioski.
Bestia może nadal gdzieś tu czyhać.
Rozdzielmy się. Sprawdzę,
czy nie ma jej w Świątyni Cienia.
Ty zostań tutaj i chroń wioskę.
Tak jest.
Impo, uważaj na siebie.
Scena 95 · Wioska Kakariko
Jestem pewien, że ta istota zmierza
właśnie do Świątyni Cienia.
Gdyby było inaczej, zostałaby tu,
by nas wykończyć.
A teraz jest w niebezpieczeństwie.
W moim obecnym stanie... będę raczej
przeszkodą niż pomocą.
A więc... Link, musisz mi pomóc. Proszę, udaj się
do świątyni i pokonaj tę demoniczną bestię!
Wejście do Świątyni Cienia znajduje się
za wioską... w skrajnej głębi cmentarza.
Nie obawiaj się, nie zostawię cię z niczym...
Podzielę się z tobą legendą, która
zaprowadzi cię do świątyni.
„Oto brzmi melodia pustki,
Co za nic ma miejsce i czas...”
Zagrajmy razem melodię, o której mówi legenda –
„Nokturn cienia”.
Zagraj „Nokturn cienia”.
„Nokturn cienia” zabierze cię za wioskę,
na sam kraniec cmentarza...
Dostaniesz się tam tylko, jeśli zagrasz
tę melodię. Nie zapomnij jej.
Strzeż się... By do środka nie mogli wedrzeć się
intruzi, Świątynia Cienia pełna jest pułapek.
Dostrzeżesz je jedynie za pomocą oczu prawdy.
Nie wiem, gdzie je odnajdziesz.
Ale jestem pewny, że tu, w wiosce, znajdziesz
jakąś wskazówkę.
Link, zdobądź oczy prawdy. A potem...
proszę, uratuj Impę!
Widzę jednak, że zdobyłeś już oczy prawdy...
Z nimi z pewnością sobie poradzisz.
Imponujące.
Link... Proszę, pomóż Impie!
Świątynia Cienia jest pełna pułapek.
Scena 96
Dawnośmy się nie widzieli. Witaj, śmiałku.
Choć... ostatnimi czasy zwą cię
raczej Herosem Czasu.
Naprawdę dobrze ci poszło. Pokonać tę demoniczną
bestię w Świątyni Cienia? To nie byle co, dziękuję ci.
A co z księżniczką Zeldą? Gdzie ona jest?
Nie musisz się martwić. Jest bezpieczna.
Jej Wysokość wkrótce ci się objawi,
a wtedy wszystko stanie się jasne...
Dopiero wtedy mędrcy będą mogli powstrzymać
Króla Demonów i przywrócić w Hyrule pokój.
Ja tu pozostanę, wyczekując tego dnia.
Czyli... to ty jesteś Mędrczynią Cienia?
Tak. Na to właśnie wygląda.
Jako mędrczyni muszę odpokutować
za swą porażkę.
Bo widzisz, gdy siedem lat temu
Ganondorf napadł na Zamek Hyrule...
To wszystko przeze mnie. Powinnam była go
pilnować. Powinnam była... jakoś go powstrzymać...
A teraz... nigdy już nie zmażę z siebie tej winy.
A zatem. Mam prośbę.
Niestety, nie mogę dłużej wypełniać obowiązku
ludu Sheikah: bronić Hyrule i rodziny królewskiej.
Proszę więc, zrób to, do czego jam niezdolna.
Ochroń księżniczkę Zeldę. Nie daj jej skrzywdzić.
Widzę po twoich oczach...
Przezwyciężyłeś bez liku trudności, by stanąć
tu dziś przede mną. Urosłeś w siłę.
Weź to!
Oto znak mojego wsparcia. Niech służy ci
w walce z Królem Demonów!
Scena 97
Zaopiekuj się księżniczką Zeldą. Liczę na ciebie.
Scena 98 · Twierdza Gerudo
Siedź cicho, dopóki nie rozkażemy inaczej!
Wyjdziesz stąd dopiero wtedy, kiedy
zastanowisz się nad tym, co zrobiłeś!
Ani chwilę wcześniej!
Masz farta. Nie wierzę, że okazujemy łaskę byle
bandycie...
Scena 99 · Twierdza Gerudo
O KUKURKA! Ale masz krzepę! Siemka, jestem
Ichiro. Żaden ze mnie zbój, tylko zwykły cieśla.
Słuchaj, mieliśmy w ekipie tego świeżaka, Shiro.
Cały czas gadał o Gerudo i o tym, jakie to są
fajne babki. I jak tak gadał, to mi też się udzieliło.
Więc przyszliśmy tutaj, ale Gerudo już na dzień
dobry potraktowały nas po chamsku, bo nie
jesteśmy tacy jak one.
To było tak... NIEFAJNE! Mam dość tego miejsca.
Nie spodziewałem się, że uwolni mnie taki
przystojniaczek... Dziękuję! Jestem Jiro.
Ichiro, najstarszy w naszej ekipie,
przekonał nas, żebyśmy we czwórkę tu przyszli
i zostali gerudiańskimi złodziejami...
Ale te babeczki są DUŻO straszniejsze, niż
myślałem! To ja już wolę siedzieć na budowie.
Nie zostanę tu ani chwili dłużej!
Dzięki, koleżko! Miło z twojej strony!
Jestem Saburo.
Przyszliśmy tutaj, bo Jiro, mój współpracownik,
marzył o dołączeniu do Gerudo. Ale nawet dobrze
nie weszliśmy, a już wylądowaliśmy pod kluczem.
No, ale koniec końców mnie uratowałeś...
więc chyba wszystko dobre, co się dobrze kończy.
Hi, hi! Wracam do szefuńcia. Na pewno się tam
zamartwia...
Walczyłeś tak dzielnie, żeby mnie uwolnić...
MNIE! Wiele nie mogę dla ciebie zrobić,
ale chociaż się przedstawię... Na imię mi Shiro!
Ja to jestem najmłodszy w ekipie. Nikt mnie
nigdy nie słucha. Nie miałem wyboru...
Pewnie do pozostałych już dotarło, że nie warto
było tu przyłazić. Przy następnej okazji od razu
im powiem, co myślę!
Świątynia...? Mędrzec...? Nie wiem, o co chodzi.
Może pozostali cieśle coś będą wiedzieć. Jak
masz chwilkę, to może weź ich też uratuj, co?
Na pewno sobie poradzisz! Naraziątka!
Możesz sobie pytać o jakieś świątynie
i mędrców, a ja i tak nie będę miał zielonego
pojęcia, o czym ty do mnie mówisz.
Może któryś z pozostałych cieśli ci pomoże.
Bo chyba ich też zamierzasz uratować, nie?
Dziękóweczka! Trzymaj się!
Czy ja coś wiem o świątyniach i mędrcach?
Eee... Nie chcę cię rozczarować, ale... nie bardzo.
Ale może reszta ekipy coś wie. Spróbuj
ich odnaleźć! I uratować, tak przy okazji!
Spróbujesz? Super, dzięki!
Szukasz świątyni i mędrca? Sorki, ja nic
nie wiem.
No nic, to ja już lecę do Doliny Gerudo.
Wpadnij kiedyś, co?
Do zobaczyska! A teraz... woooolnooość! Łihiiii!
Scena 100 · Twierdza Gerudo
No dobrze... Poszukujesz świątyni, prawda?
Bez obaw... Nie będziesz potrzebować tego
ostrza, Hylianinie. Jesteś bezpieczny... na razie.
To ja dowodzę tą twierdzą.
Przez myśl by mi nie przeszło, że ktoś taki jak ty
pokona w boju Gerudo. I że zobaczę
to na własne oczy! Jestem pod wrażeniem!
Słyszałam twoją rozmowę z cieślą... Pragniesz
odnaleźć drogę do świątyni, prawda?
Jeśli zgodzisz się mi pomóc, otworzę bramę na
pustynię, przez którą dostaniesz się do świątyni.
Muszę cię jednak przestrzec. Pustynia to straszliwe
miejsce. Będzie tam na ciebie czyhać mnóstwo
zagrożeń – od burz pyłowych po ruchome piaski.
Ale w boju radzisz sobie niezgorzej, więc jest
szansa, że sprostasz i temu wyzwaniu.
Przynajmniej... taką mam nadzieję.
Jakiś czas temu, nasza wywyższona przywódczyni,
Naburu, udała się w podróż do Świątyni Duszy
i zaginęła.
Nie potrafię dowodzić naszym ludem tak
jak ona... Jej nieobecność, delikatnie mówiąc,
dała się nam we znaki.
Powiem bez ogródek. Chcę, żebyś dotarł do
świątyni i odkrył, co stało się z Naburu.
Proszę... Zgódź się.
Co będę z tego mieć?
Moja oferta cię zaciekawiła? Cieszy mnie to...
My, Gerudo, świetnie znamy miejsce, którego
poszukujesz. Zwiemy je Świątynią Duszy.
Naprawdę? Przecież bez nas nie dotrzesz
nawet na pustynię.
Zgódźmy się, Link! Musimy się dostać
do tej świątyni.
A więc pomożesz nam?
Tuż za twierdzą zobaczysz bramę prowadzącą
do Świątyni Duszy.
Strażniczka przepuści cię, gdy zobaczy glejt
ode mnie. Liczę na ciebie, Hylianinie...
A zatem... może dobijemy targu.
Układ jest prosty. Spełnisz moją prośbę,
a ja dam ci coś w zamian... Co ty na to?
Czego chcesz?
Co będę z tego mieć?
Świetnie! Zatem wszystko ustalone! Zadbam,
aby mieszkanki twierdzy wiedziały, że tu jesteś.
Jeszcze jedno. Weź to, bo inaczej wtrącą cię do
lochu, gdy tylko opuścisz tę komnatę...
Scena 101 · Pustynna Olbrzymka
Hmmm... Strasznie wąskie to przejście.
Tędy się nie zmieszczę.
Ale bez nich się nie obejdę...
Przegram, zanim w ogóle zacznę.
No dobra, przemyślmy to dokładnie...
O, a kogo my tu mamy?
Daleką przebyłeś drogę jak na Hylianina.
Witam i ciebie, i twoją wróżkową przyjaciółkę.
No, nie stójcie jak te kołki...
Powiedzcie, kim jesteście!
Ale... kim jesteś TY? I co miałaś na myśli mówiąc,
że nie obejdziesz się bez „nich”?
Ach! Słyszeliście, jak mówiłam do siebie?
Kiepsko, jak na kogoś,
kto chce być tajemniczy, co?
No dobrze, przedstawię się pierwsza,
żaden problem.
Jestem Naburu z ludu Gerudo. Czym się
zajmuję? Mówiąc wprost... jestem złodziejką.
Scena 102 · Pustynna Olbrzymka
Dowodzę? O czym ty...
Chodzi ci o twierdzę kontrolowaną przez
Ganondorfa, tak? Trzymam się od tego
miejsca możliwie jak najdalej.
Działam sama. I wkrótce pokażę im wszystkim,
na co mnie stać.
Czyli... nie jesteś od Ganondorfa?
Wyjaśnijmy coś sobie. Lud Gerudo
składa się niemal wyłącznie z kobiet.
Mężczyzna rodzi się tylko raz na sto lat.
Zgodnie z tradycją zostaje on królem Gerudo...
Nie zgadzam się z tym obyczajem. To nie samo
urodzenie czyni cię królem. Musisz też mieć
charakter.
Ganondorf... On jest gotów pozbawić życia
każdego, kto wejdzie mu w drogę.
Nie zgadzam się na to.
Tyle o mnie. Teraz wasza kolej.
Biorąc pod uwagę wasze podejście, też pewnie
nie przepadacie za Ganondorfem, co?
W tej sytuacji... głupotą byłoby nie połączyć sił.
Na nieszczęście – jedyna droga do tego skarbu
wiedzie przez to malutkie przejście.
Jestem przekonana, że Ganondorf coś planuje
w tej świątyni.
Inaczej nie byłoby tu tyle potworów.
Problem w tym, że nie mogę przejść dalej,
bo drogę zagradza ten kamienny blok.
A swoje waży.
No, no... dobrze rozumujesz.
Nie wiem, czego tu szukacie, ale wy też musicie
jakoś się pozbyć tego kamiennego bloku, prawda?
Przynieście mi skarb, o którym mówię,
a skorzystamy na tym wszyscy.
Pomożemy ci.
Nie teraz.
Wiesz co... Mówiąc szczerze,
nie jestem tutaj dla skarbu.
Coś mnie tu wzywa...
Coś każe mi iść dalej, głębiej...
Nie umiem tego wyjaśnić...
Przepraszam... Znowu mnie poniosło!
Myślenie na głos to naprawdę zły nawyk!
W każdym razie, dopóki nie znajdziecie
tych rękawic, żadne z nas nie ruszy dalej.
Dotrzymajcie swojej części umowy, a będę mieć
wobec was spory dług wdzięczności.
A ja zawsze spłacam swoje długi!
Ruszajcie, przynieście mi srebrne rękawice!
Na szczęście wiem, że gdzieś tu jest skarb,
który pozwala dźwigać wielkie ciężary.
I chcesz, żebyśmy się dla ciebie
przez nie przecisnęli?
To chyba sprawiedliwa umowa?
A, i nawet nie próbujcie myśleć o ucieczce
ze skarbem...
Srebrne rękawice są dla dorosłych.
Będą dla ciebie za wielkie.
Ale bez obaw! Jak usunę ten upierdliwy blok,
wy też będziecie mogli przejść.
Scena 103 · Pustynna Olbrzymka
Heeeej, Link!
Znalazłeś je, prawda?
Świetnie sobie radzisz, chłopcze!
H-hej, co robicie?!
Co się dzieje? Kim one są?!
Odpowiadacie przed nim...
przed Ganondorfem!
Niemądrze sprzeciwiać się woli potężnego
Ganondorfa. Gerudo czy nie, kara i tak cię spotka...
Przebiegłe dziewczę. Pożałujesz chwili, w której
zdecydowałaś się zdradzić swego pana...
Musimy jej pomóc!
Link!
Uciekaj stąd! No już! Idź!
Scena 104 · Świątynia Duszy
Nie przyszłoby mi do głowy, że ktoś zajdzie
tak daleko. Nieustraszony z niego intruz...
Oczywiście ktoś tak butny musi zostać ukarany.
Wierny sługo, oto mój rozkaz. Słuchaj uważnie!
Powstań i zgładź tego głupca, który nas naszedł!
Scena 105 · Pustynna Olbrzymka
Udało ci się przejść przez pustynię. Jestem pod
wrażeniem, Link.
Nie będzie łatwo przejść przez próby, które na
ciebie czekają. Wierzę jednak, że dasz sobie
radę.
„Kto czasu pływ szanuje – to nad nim nie zapanuje.
Kto zmiany przyjacielem – niech poczyna śmielej”.
Przypomnij sobie te słowa, jeśli napotkasz
na swej drodze trudności...
I jeszcze jedno, Link...
„Requiem dusz” jest nierozłączną częścią tego
miejsca. Zagraj je, gdy zechcesz tu wrócić.
Zagraj „Requiem dusz”.
Pamiętaj: by wrócić do Pustynnej Olbrzymki,
zagraj „Requiem dusz”.
Pustynia ugości cię bez względu na twój wzrost...
Przybywam, by podzielić się z tobą pewną
wiedzą... Przekażę ci strofę z jednej z legend
o Świątyni Duszy...
Sprowadziły mnie tu wieści o oczach prawdy...
Nie sądziłem, że cię tu spotkam.
Przed tobą Świątynia Duszy. Zdaje się, że jej
mędrzec jest w niebezpieczeństwie.
Musisz uratować zarówno mędrca, jak i Impę,
przed czyhającymi nad nimi
niebezpieczeństwami.
Link, jestem... jestem ci wdzięczny.
Dzięki tobie Impa przebudziła się jako
mędrczyni.
Dziękuję...
Biorąc pod uwagę wszystko, co zrobiłeś do tej
pory, z pewnością poradzisz sobie z tym,
co nadejdzie.
Wsłuchaj się więc... w słowa zagadki Świątyni
Duszy...
Wsłuchaj się w starożytną mądrość – wysłuchaj
legendy Świątyni Duszy...
Scena 106
Dziękuję za ofiarę.
Pozwól, że przekażę ci teraz nową moc.
Możesz poczuć lekkie ukłucie, ale bądź grzeczny
i stój spokojnie.
No i proszę. Nie było tak źle, prawda?
Miłość Nayru ochroni cię przed wszelkimi
obrażeniami.
Ale uważaj, gdyż zaklęcie to nie trwa wiecznie.
Scena 107 · Świątynia Duszy
Co się ze mną stało?
Proszę, proszę...
Ojojoj...
Całkiem możliwe. Będziemy musiały spróbować
raz jeszcze.
Niektóre Gerudo darzą to dziecko szacunkiem...
Nadal może nam się przydać.
Owszem, masz rację... Ale musimy się upewnić,
że tym razem na pewno się nie uwolni!
Nie wtrącaj się, dzieciaku!
Nie uciekniesz nam!
Młodzieńcze... jak bardzo chcesz ją uratować?
Wiesz... wystarczy, że przejdziesz przez te drzwi...
O, nie...
Scena 108 · Świątynia Duszy
Racja, racja! Przejdźmy do rzeczy.
Ja, Kotake!
I ja, Koume!
Przedstawiamy! Olśniewający! Dynamit!
Przedstawiamy! Olśniewający! Dynamit!
No dalej, chłopcze. Nie bój się.
Chcę się tylko pobawić.
Scena 109 · Świątynia Duszy
Ależ z ciebie bystry młodzieniec.
Przychodzisz tu, by z własnej woli oddać życie
potężnemu Ganondorfowi? Jakże uprzejmie.
Spopielę cię do cna mym gorejącym ogniem...
A ja zmrożę cię do szpiku kości mym
lodowatym chłodem...
Scena 110 · Świątynia Duszy
Co za bachor...
Mam ledwo 400 lat! Jestem za młoda na śmierć...
Ja mam 380! O wiele zbyt młoda!
Że co?! BLIŹNIACZCE o swoim wieku kłamiesz?!
To ty zgubiłaś rachubę, ty stara prukwo!
„Prukwo”? Jak śmiesz się tak
zwracać do starszej siostry?!
A może to JA jestem starsza?! Nie wiesz tego!
Wrrr... Szacunku trochę!
Wrrr... A co, zmusisz mnie?!
Szacunku!
Zmuś mnie!
Szacunku!!!
Zmuś mnie!
Jeszcze cię nawiedzimy!!!
Jeszcze cię nawiedzimy!!!
Scena 111
Czołem, młody. A raczej, czołem, Link.
Jestem ci dozgonnie wdzięczna. Dzięki.
Ha, ha, ha, ha! Patrzcie go! To chuchro sprzed
siedmiu lat wyrosło na nie lada wojaka.
Całe siedem lat...
Ja się z kolei nie popisałam.
Kto by wpadł w tak prymitywne sidła?
Te staruchy zrobiły ze mnie marionetkę.
Dałam Ganondorfowi dokładnie to, czego chciał.
Ale wtem, zwrot akcji!
Gdy już opadł kurz, zostałam nagle
Mędrczynią Duszy!
Zdajesz sobie sprawę, co to znaczy?
Mogę ci pomóc pokonać Ganondorfa!
Szubrawiec...
Już ja temu Ganondorfowi odpłacę
pięknym za nadobne, wierz mi!
Młody...
Wróć... Jesteś teraz Herosem Czasu.
Długie siedem lat temu coś ci obiecałam,
ale z tej obietnicy już chyba są nici...
Więc w zamian dam ci to!
No, łap! To twoje!
Scena 112
Wiesz, Link, wyrosłeś
na wyjątkowego młodzieńca.
Wybacz, młody. Choć minęło już siedem lat,
nie zdołałam spłacić swego długu.
Scena 113 · Świątynia Czasu
W rzeczy samej... Potwór za potworem,
świątynia za świątynią i mędrzec
za mędrcem... Dobrze wam idzie.
Mimo tego, nie możecie jeszcze spocząć.
Nie pomogliście jeszcze wszystkim mędrcom.
„Zdobądź górski szczyt i zanurkuj w jeziora toni”.
„Wykrocz poza czas”.
Poza czas?
Posłuchaj uważnie, Link. Gdybyś chciał wrócić do
przeszłości, musisz umieścić Mistrzowski Miecz
z powrotem na Piedestale Czasu.
Gdy to zrobisz, powrócisz
siedem lat w przeszłość.
Łaał... To w ogóle możliwe?
Link... Któregoś dnia będziesz musiał tu wrócić.
„To Mędrzec Światła, stary i mądry,
Strażnikiem czasu jest niezawodnym”.
„Świetliste preludium” pozwoli ci wrócić
do siedziby, którą wybudował.
Zagraj „Świetliste preludium”.
Link, to właśnie ty jesteś wybrańcem
Mistrzowskiego Miecza.
Od teraz twój los jest z nim związany.
Zapamiętaj to.
Wkrótce znów się spotkamy.
Link... Pieśń, której cię nauczyłem...
czy okazała się przydatna?
Sheik! Przebudziliśmy kolejnego mędrca!
Próbowaliśmy ci powiedzieć, ale zawsze
tak szybko znikasz...
„Zdobądź górski szczyt...”
„Zanurkuj w jeziora toni...”
Od teraz możesz wrócić tu, gdy tylko zechcesz.
Możesz też cofnąć się siedem lat w przeszłość.
A jednak, przeszłość potrzebuje cię o wiele mniej
niż teraźniejszość...
Wróć na poszukiwanie świątyń i przebudź
pozostałych mędrców. Wówczas będziesz
w stanie stawić czoła Królowi Demonów.
Doceniam twoją troskę, lecz... nie martwcie się.
Musicie odnaleźć oczy prawdy – i to szybko.
I proszę, pomóżcie Impie.
By to zrobić, musicie zdobyć
jeszcze więcej mocy...
Pozostał wam już tylko jeden mędrzec...
By go ocalić, musicie zdobyć jeszcze więcej mocy.
Scena 114 · Świątynia Czasu
Najświętszy symbol... Triforce.
Równoważy on trzy aspekty duchowe:
moc, mądrość i odwagę.
Ten, kto położy swą dłoń na uświęconej relikwii...
Jeśli jego dusza jest czysta, godzien on jest władać
pełnią Triforce’u.
Jednakże, jeśli tknie go niegodziwa dusza,
ten święty symbol rozpadnie się na trzy części.
Zostanie tylko jedna z nich. A która? Zależy,
w co najbardziej wierzy ten, kto jej dotknął.
Pozostałe dwie części Triforce’u zostaną złożone
na ręce wybrańców bóstw.
Scena 115 · Świątynia Czasu
Siedem lat temu, gdy Ganondorf
posiadł Triforce...
Ten podzielił się na trzy kawałki...
Tak, jak przepowiadała legenda...
Ale to nie zaspokoiło jego żądzy.
Przeistoczył się więc w Króla Demonów
i ruszył na poszukiwanie wybrańców bóstw.
Triforce Odwagi spoczywa...
wewnątrz Herosa Czasu... Linka.
A Triforce Mądrości...
jest w rękach przywódcy.
To ja, Zelda, przywódczyni mędrców,
księżniczka Hyrule.
Skłamałam o byciu Sheikah.
Ukryłam przed wami swoją tożsamość.
Proszę o wybaczenie. Gdyby Król Demonów
odkrył moje położenie, to byłby koniec.
Siedem lat temu...
Tego dnia, gdy Ganondorf zaatakował Zamek
Hyrule... Widziałam cię.
Scena 116 · Świątynia Czasu
Widziałam cię, gdy zbiegałam z zamku wraz
z moją strażniczką, Impą. Stałeś przy wejściu.
W tamtej chwili czułam, że muszę
powierzyć ci Okarynę Czasu.
To była moja jedyna szansa.
Scena 117 · Świątynia Czasu
Okaryna była bezpieczna w twych rękach...
więc Ganondorf nie powinien móc
dostać się do Uświęconej Domeny...
Ale wydarzyło się coś nieoczekiwanego...
Przez te wszystkie lata byłeś uwięziony
w Uświęconej Domenie. Niewyobrażalne...
Przemienił się w Króla Demonów...
Uświęconą Domenę wypełniło jego zło.
Wiedziałam, że któregoś dnia do nas wrócisz, więc
czekałam, ukrywając swoją prawdziwą tożsamość.
Herosie Czasu. Linku...
Musimy ukrócić panowanie Króla Demonów...
tę mroczną erę, którą rozpoczął.
Muszę cię znów poprosić o pomoc.
To jedyne wyjście.
Dziękuję.
Mam coś, co pomoże ci przygotować się do
ostatecznej bitwy. Proszę, weź to.
Wręczam ci, wybrańcze, te oto święte artefakty,
dzięki którym pokonasz Króla Demonów.
Przyjmij te uświęcone świetliste strzały!
Scena 118 · Świątynia Czasu
Szybko, Linku. Razem stawimy
czoła Ganondorfowi.
Co się dzieje... Nie może być!
Cóż za krnąbrna z ciebie księżniczka. Jestem pod
wrażeniem! Uciekałaś mi przez siedem długich lat.
Ale wiedziałem, że jeśli puszczę tego chłystka wolno,
to w końcu doprowadzi mnie on prosto do ciebie.
Księżniczko Zeldo!
Zlekceważyłem cię, chłopcze.
To był mój jedyny błąd.
Chociaż... Nie, nie chodzi o ciebie.
Chodzi o Triforce Odwagi...
Stanę się jedynym władcą tego świata!
Szykuj się, chłopcze.
Będziesz następny.
Scena 119
Dzięki ci składam za twe hojne dary.
Och, bardzo ci chyba zależy na tej nowej mocy,
co? Ohoho... Okrutnym byłoby kazać ci czekać
dużo dłużej, nie sądzisz?
No, to stój spokojnie.
Wzmocniłam twoje zdolności magiczne.
Od teraz będziesz miał dwukrotnie więcej
magicznej mocy.
Ale nie daj się ponieść, dobrze, chłopcze?
Scena 120 · W Zamku Ganondorfa
Linku, słyszysz mnie?
Uratuj księżniczkę Zeldę
i pokonaj Ganondorfa, herosie.
W zamku czeka na ciebie wiele niebezpieczeństw.
Stąpaj ostrożnie.
Scena 121 · W Zamku Ganondorfa
Linku, wysłuchaj mnie.
W tej wieży czyha Ganondorf.
Miej się na baczności, bowiem drogi
do środka strzegą potężne bariery.
Złowieszcza moc barier wypływa z sześciu źródeł
w zamku. Oczyść je ze zła i nie poddawaj się.
Scena 122 · W Zamku Ganondorfa
Scena 123 · W Zamku Ganondorfa
Złowieszcza moc została pokonana.
Musisz uratować Jej Wysokość. I to szybko!
Scena 124 · W Zamku Ganondorfa
Zło opuściło tę komnatę.
Powodzenia, Link!
Scena 125 · W Zamku Ganondorfa
Pokonałeś złą moc! A teraz, pomóż Sheikowi!
Czy raczej, księżniczce Zeldzie... Spiesz się!
Scena 126 · W Zamku Ganondorfa
Pozbyłeś się całego zła, które się tu panoszyło.
No to teraz, bracie, czas pokonać Ganondorfa!
Scena 127 · W Zamku Ganondorfa
Panoszące się tu zło zostało rozdarte na strzępy.
Herosie Czasu, uratuj księżniczkę Zeldę.
Scena 128 · W Zamku Ganondorfa
Zło, które się tu czaiło, nie miało żadnych szans.
Zachowaj spokój. To nie koniec roboty, młody.
Scena 129 · W Zamku Ganondorfa
Wszystkie bariery opadły.
Linku, kieruj się do wieży!
Los księżniczki Zeldy i całego
Hyrule leży w twoich rękach.
Scena 130 · W Zamku Ganondorfa
Tam jest!
Żałosny człowiek.
Jego słabe, zepsute serce nie było w stanie
opanować potęgi bogiń.
Ach!
O nie!
Link! Wieża zaraz runie.
Musimy się pospieszyć – za mną!
Scena 131 · W Zamku Ganondorfa
Dziękuję, Link!
Scena 132 · W Zamku Ganondorfa
Szybko, Link! Musisz znaleźć inne wyjście!
Scena 133 · W Zamku Ganondorfa
Mało brakowało...
Scena 134 · W Zamku Ganondorfa
Wszystkie ze sobą rezonują...
Triforce próbuje ponownie się zjednoczyć.
Siedem długich lat temu...
Pozostałe dwie części Triforce’u zniknęły,
zanim byłem w stanie je zdobyć.
Nigdy bym nie przypuszczał,
że to w was się kryły.
A teraz, nareszcie...
Wszystkie trzy części Triforce’u są tutaj!
Nie jesteście godni ich potęgi.
Zwróćcie mi je!
Nie dam rady!
Jego mrok jest zbyt silny!
Nie mogę się do niego zbliżyć!
Przepraszam... Nie mogę nic zrobić...
Scena 135 · W Zamku Ganondorfa
Niemożliwe...
Ja, przepotężny Ganondorf,
Król Demonów... pokonany?!
Przegrałem z jakimś żałosnym smarkaczem?!
Link...
Scena 136 · W Zamku Ganondorfa
Link?
Co się stało?
Długo tak nie wytrzymam...
Link...
Ostrożnie teraz...
Nic mi nie będzie.
Pospieszmy się!
Co się...?!
No chodź, idziemy.
Tak się cieszę, że nic ci nie jest...
No dalej!
Link!
Ja je powstrzymam. Ty dokończ dzieła!
Już blisko!
Chodźmy.
Jeszcze ich więcej!
Nasza droga... I co teraz?
Otworzę nam drogę!
Ja się tym zajmę.
Co to...? Jego moc wyrwała się spod kontroli!
Link, uważaj!
Pomogę ci. Ja to załatwię!
A ty, wytrwaj tylko!
Link!
Reszta zależy od ciebie, Link.
To chyba stamtąd?
Scena 137 · Zamek Ganondorfa
Tym razem walczymy ramię w ramię! Bo...
Bo stanowimy zespół!
Scena 138 · Zamek Ganondorfa
To koniec...
Nareszcie...
Nie mogłam pomóc ci w walce...
Wybacz mi, Link...
Co to było?
Scena 139 · Zamek Ganondorfa
Teraz mamy szansę!
Link!
Scena 140 · Zamek Ganondorfa
Mędrcy! Teraz!
Scena 141
Dobra robota, Herosie Czasu.
Dzięki twoim bohaterskim wysiłkom wszyscy
mędrcy i mędrczynie zostali przebudzeni!
Teraz nadchodzi pora stawić czoła
Królowi Demonów.
Ale nim do tego przystąpisz, musisz poznać
jeszcze jednego sojusznika.
Czeka na twoje przybycie w Świątyni Czasu.
Scena 142
Mędrcy, otworzę teraz zapieczętowany portal
i pogrzebię w nim to czyste zło!
Pradawne boginie, stwórczynie Hyrule,
przyzywam was! Ześlijcie swe błogosławieństwo!
Bądźcie wszyscy przeklęci...
Ty, Zeldo! I wy, mędrcy!
I ty bądź przeklęty, Linku!
Pewnego dnia... wyrwę się z tych parszywych
okowów i zbiegnę stąd.
A kiedy do tego dojdzie, zniszczę was wszystkich.
Zetrę was z powierzchni ziemi jednego po drugim!
Dopóki Triforce Mocy pozostanie w moich rękach...
Scena 143
Link.
Teraz na świecie wreszcie może zapanować pokój.
Te dotychczasowe tragedie...
To wszystko moja wina.
Byłam zbyt niedojrzała... Nierozważna.
Przez otwarcie wrót do Uświęconej Domeny...
Moje czyny spowodowały tyle cierpienia...
No i ty... te wszystkie lata, które utraciłeś...
Przepraszam, Link.
Muszę naprawić swoje błędy.
Zrobić wszystko, co w mojej mocy.
Uśpię Mistrzowski Miecz i zamknę
przejście do Uświęconej Domeny.
Ale najpierw... potrzebna mi będzie Okaryna Czasu.
Teraz, gdy jestem mędrczynią, mogę cię odesłać...
do czasów sprzed naszego pierwszego spotkania.
Pokój powrócił do królestwa Hyrule...
A więc nasze drogi się rozchodzą.
Wróć do domu, Link. Odzyskaj utracony czas.
Wróć do swoich...
Taki, jakim byłeś.
Dziękuję, Link... za wszystko.
Żegnaj...
Inne kwestie
Scena 144
imię
imię
imię
Scena 145
Zagrałeś „melodia”!
Nauczyłeś się „melodia”!
Przenieść cię do Błogosławionego Zagajnika?
Przenieś się
Anuluj
Przenieść cię do krateru w Górze Śmierci?
Przenieś się
Anuluj
Przenieść cię nad Jezioro Hylii?
Przenieś się
Anuluj
Przenieść cię do Pustynnej Olbrzymki?
Przenieś się
Anuluj
Przenieść cię na cmentarz?
Przenieś się
Anuluj
Przenieść cię do Świątyni Czasu?
Przenieś się
Anuluj
Link? To ja, Saria... Słyszysz mnie?
Hej, Link! Chyba masz sporo na głowie.
Wiem, że chciałeś porozmawiać... ale teraz lepiej
skup się na pilniejszych sprawach.
Skontaktujmy się później!
Hej, Link!
Wiem, że chciałeś porozmawiać, ale teraz
musisz się pospieszyć!
Fajnie sobie pogawędzić przez okarynę.
Ale... przecież jestem tuż obok. Może po prostu
podejdź i porozmawiamy twarzą w twarz?
Wielkie Drzewo Deku mówiło, że z Zagubnej
Puszczy można dostać się w różne miejsca.
Jeśli usłyszysz moją melodię gdzieś poza lasem,
to prowadzące do niego przejście pewnie jest
gdzieś w pobliżu.
Chciałabym posłuchać o twoich przygodach.
... Zatem Daruni spodobała się moja melodia?
Hihi... Bardzo miło to słyszeć. I cieszę się,
że moja melodia ci się przydała, Link.
Chciałabym posłuchać o twoich przygodach.
Czyli... szukasz przedmiotu zwanego
duchowym kamieniem?
Ktoś już mi wspominał o czymś podobnym...
Tak, Wielkie Drzewo Deku.
Nad Rzeką Zorów mieszka plemię, które trzyma
pieczę nad tamtejszym duchowym kamieniem.
Mam nadzieję, że ta informacja ci się przyda!
Mam dziwne przeczucie...
Coś się dzieje w zamku... Tak, jestem tego
pewna!
Hm? Twoja okaryna brzmi inaczej...
Chyba grasz na niej o wiele lepiej!
Hm? Szukasz pewnej świątyni, co?
Coś mi świta...
Jakiś czas temu odwiedził mnie przedziwny ptak
i coś mi przekazał.
„Kto świątyni szuka... niechaj wie, że podczas
burzy otworzą się oczy w mroku widzące”.
Może ta wskazówka ci pomoże.
Hm? Szukasz pewnej świątyni?
To mi przypomniało o czymś,
co ostatnio usłyszałam...
Jakiś czas temu odwiedził mnie przedziwny ptak,
który przekazał mi te słowa:
„Dziecię, które poszukuje świątyni... niechaj
przybywa do bogini pustyni wraz ze swą okaryną”.
Może ta wskazówka ci pomoże.
Link... Musisz odszukać świątynie i zbudzić
pozostałych mędrców!
Znajdziesz je w różnych zakątkach Hyrule.
Gdy dowiedziałam się, że to ja jestem
Mędrczynią Kniei, martwiłam się,
czy sprostam temu wyzwaniu.
Ale... już się nie martwię!
Teraz czuję tylko radość.
Wiesz, to dlatego... że jesteś tu ze mną.
Jestem pewna, że razem obronimy Hyrule!
Z pomocą pozostałych mędrców moglibyśmy
uwięzić Ganondorfa, Króla Demonów.
Lecz będziemy do tego potrzebować kogoś,
kto ukierunkuje naszą moc.
Myślę, że już poznałeś tego kogoś.
Ale teraz musisz wyruszyć w podróż poprzez
czas, żeby zbudzić kogo trzeba.
Powodzenia, Link!
Każdy z mędrców powierza ci swą moc.
To ty możesz przywrócić pokój w Hyrule, Link.
Zagrałeś melodię, której cię nauczyłam!
Spodobała ci się, co?
Ooo... Ta twoja okaryna brzmi cudnie, po prostu
niesamowicie.
Zawsze grasz dla mnie tę samą melodię, ale
teraz jest nie do poznania. Ależ to niezwykłe!
Hej, gdzie teraz jesteś?
Ooo! W Lesie Kokiri!
Koniecznie wszystkich tam pozdrów. Tylko nie
zapomnij o Mido, dobrze? Hihi!
Hej, gdzie teraz jesteś?
Ach, tak... W Lesie Kokiri.
Myślisz, że mieszkańcy cię rozpoznają?
Ciekawe, jak zareagują, gdy dowiedzą się,
że zostałam mędrczynią. Hihi!
Hej, gdzie teraz jesteś?
Aha! W Wielkim Drzewie Deku!
W takim razie pozdrów wszystkich w lesie.
I nie zapomnij również o Mido, dobrze? Hihi!
Gdzie teraz jesteś, Link?
Hm? W Zagubnej Puszczy?
A ja w Błogosławionym Zagajniku, czyli całkiem
bliziutko.
Podążaj za dźwiękami mojej okaryny, żeby się
nie zgubić! Hihi!
Gdzie teraz jesteś, Link?
Ach, tak. W Zagubnej Puszczy...
Powiedziałeś już Mido o mnie?
Po wszystkim, co się wydarzyło, nie mogę tam
wrócić. Link... Tylko nie wdaj się z Mido w jakąś
awanturę!
Gdzie teraz jesteś, Link?
Ooo! W Błogosławionym Zagajniku?
W takim razie koniecznie musisz się ze mną
spotkać. Hihi... Pogadajmy na miejscu, dobra?
Gdzie teraz jesteś, Link?
Ach, tak... W Błogosławionym Zagajniku!
To moje ulubione miejsce...
Gdy zostałam mędrczynią, zrozumiałam, dlaczego
to miejsce zawsze działało na mnie tak kojąco.
Gdzie teraz jesteś, Link?
Ach, tak. W Świątyni Kniei...
Pewnie to dlatego... wydaje się, jakbyś był blisko.
Może między komnatą mędrców i świątyniami
istnieje jakaś więź?
Gdzie teraz jesteś, Link?
Ach, tak. W rejonie zwanym... Równiną Hyrule?
Podobno tam są głównie pola, więc pewnie
nie ma zbyt wiele drzew.
Bieganie i psoty na takiej równinie to pewnie
niezły ubaw... Tylko się nie potknij! Hihi!
Gdzie teraz jesteś, Link?
Ach, tak. Zawędrowałeś na Równinę Hyrule?
Rauru mówił, że to taka ogromna łąka.
Może chociaż tam krajobraz pozostał taki sam,
jak siedem lat temu.
Pamiętasz jeszcze, jak wtedy było?
Gdzie teraz jesteś, Link?
Ach, tak. W jakimś podzamczu...
Domy są zrobione z kamienia... a wokół roi się
od ludzi? Brzmi nieprawdopodobnie, ale chyba
mi się podoba!
Chciałabym zobaczyć, jak tam jest!
Gdzie teraz jesteś, Link?
Co? W podzamczu przejętym przez potwory?
Przecież siedem lat temu roiło się tam od Hylian...
Rozumiem... To musi być przygnębiający widok...
Nie smuć się za bardzo, dobrze? Schwytamy
Ganondorfa i przywrócimy pokój.
Gdzie teraz jesteś, Link?
Ach, tak... W zamku w Hyrule.
Wielkie Drzewo Deku chyba kiedyś wspominało,
że w takich miejscach mieszkają ważni ludzie.
W takim razie pamiętaj o dobrych manierach!
Hihi!
Hej, gdzie teraz jesteś?
Ach, tak. Blisko Zamku Ganondorfa...
To on odebrał nam pokój, który panował kiedyś
w Hyrule. Nigdy mu tego nie wybaczę.
Link... Jestem teraz mędrczynią i będę ci pomagać
ze wszystkich sił. Razem jakoś sobie poradzimy.
Gdzie teraz jesteś, Link?
Ach, tak. W miejscu zwanym Wioską Kakariko?
I stoi tam jakaś wielka budowla... młyn?
Hihi... Nigdy nie słyszałam o niczym podobnym...
Tylko się na niego nie wdrapuj, dobrze? Pewnie
jest bardzo ważny dla mieszkańców wioski.
Gdzie teraz jesteś, Link?
Ach, tak. W Wiosce Kakariko.
Wiesz, co? Usłyszałam coś od mędrca Rauru!
Mówił, że siedem lat temu ludzie z Podzamcza
wynieśli się właśnie do tej wioski.
Pewnie wszyscy chcieliby wrócić do domu...
Żeby to było możliwe, musimy przywrócić pokój!
Gdzie teraz jesteś, Link?
Ach, tak. Na cmentarzu w miejscu zwanym
Wioską Kakariko...
Pewnie znajdują się tam nagrobki dawnych
mieszkańców, więc... okaż im szacunek, Link!
Hej, gdzie teraz jesteś?
Ach, tak. Na cmentarzu w Wiosce Kakariko?
I znalazłeś hakownicę, której potrzebowałeś,
by dostać się do Świątyni Kniei?
Nie za bardzo łapię, o co w tym chodzi... Hihi!
Ale mam nadzieję, że podziękowałeś Dampému?
Nie zapomnij okazywać wdzięczności ludziom,
którzy dają ci różne rzeczy!
Gdzie teraz jesteś, Link?
Ach, tak. Na dnie studni w miejscu zwanym
Wioską Kakariko?
Hihi... Jak ty tam w ogóle wylądowałeś?
Nie przestajesz mnie zaskakiwać, Link.
Gdzie teraz jesteś, Link?
Ach, tak. W miejscu zwanym Świątynią Cienia?
Skoro tak ją nazywają, pewnie jest tam naprawdę
ciemno? No to uważaj, żeby się nie potknąć! Hihi!
Gdzie teraz jesteś, Link?
Ach, tak. W Świątyni Cienia...
Mędrzec Rauru ostrzegał, że w Świątyni Cienia
pułapek jest co nie miara...
Bądź ostrożny.
Gdzie teraz jesteś, Link?
Ach, tak. W miejscu zwanym Miastem Goronów?
Wielkie Drzewo Deku wspominało kiedyś
o Goronach...
Mówiło, że jedzą kamienie! Ale ty lepiej tego
nie próbuj. Hihi!
Gdzie teraz jesteś, Link?
Ach, tak. W Mieście Goronów.
Wiem o nim tylko tyle, co słyszałam od Wielkiego
Drzewa Deku...
Dziwnie się czuję, wiedząc, że właśnie tam
przebywasz.
Gdzie teraz jesteś, Link?
Ach, tak... Na jakimś szlaku na Górę Śmierci.
Wielkie Drzewo Deku mówiło, że górskie trasy to
jak wspinaczka po długaśnych wzgórzach. Nie
łapię, o co chodzi, ale brzmi jak niezły wycisk...
Tylko pamiętaj, by odpoczywać, gdy się zmęczysz.
Hej, gdzie teraz jesteś?
Ach, tak. Na szlaku na Górę Śmierci.
Chyba już go kiedyś przemierzałeś, ale przez
ostatnie siedem lat pewnie sporo się zmieniło...
Uważaj, Link.
Gdzie teraz jesteś, Link?
Ach, tak... W miejscu zwanym Jaskinią Dodongo.
Nigdy w jaskini nie byłam ani nawet żadnej nie
widziałam, ale twoja opowieść brzmi ekscytująco!
Tak czy siak, nigdy nie wiadomo, co może tam
czyhać, więc lepiej na siebie uważaj, dobrze?
Gdzie teraz jesteś, Link?
Ach, tak. W Jaskini Dodongo...
Czy ty jej przypadkiem nie odwiedziłeś siedem
lat temu? Wiele na ten temat nie wiem... Hihi!
Masz tam jakieś niedokończone sprawy?
Gdzie teraz jesteś, Link?
Ach, tak. W jakimś kraterze Góry Śmierci...
W kraterach można się ugotować z gorąca, co?
Fajnie, że się odzywasz, ale to nie brzmi
bezpiecznie! Udaj się gdzieś, gdzie jest chłodniej!
Gdzie teraz jesteś, Link?
Ach, tak. W kraterze Góry Śmierci.
Stałeś się naprawdę silnym młodzieńcem, Link...
...ale na wpadnięcie do krateru nawet ty nic nie
poradzisz. Bądź ostrożny!
Gdzie teraz jesteś, Link?
Ach, tak... W Świątyni Pożogi.
I mówisz, że znajduje się w kraterze w Górze
Śmierci? Ciekawe, dlaczego właśnie tam...
Może całe to gorąco ma ją chronić przed
intruzami.
Hej, gdzie teraz jesteś?
Ach, tak. W okolicy Rzeki Zorów...
Czyli za lasem jest wielka rzeka... Większa niż ta
w Lesie Kokiri?
Pewnie pływanie w niej to świetna zabawa,
ale uważaj, żeby nurt cię nie porwał, Link...
Gdzie teraz jesteś, Link?
Ach, tak. Przy Rzece Zorów.
Chyba byłeś tam siedem lat temu, ale od tamtego
czasu sporo mogło się pozmieniać...
Bądź ostrożny.
Gdzie teraz jesteś, Link?
Ach, tak... W miejscu zwanym Zorańskim
Zaciszem.
Wielkie Drzewo Deku opowiadało o jego
mieszkańcach...
Mówiło, że Zorowie mogą wytrzymać pod wodą,
ile tylko zechcą!
Jestem ciut zazdrosna... Ja, gdy zanurkuję, nawet
oczu nie mogę otworzyć...
Gdzie teraz jesteś, Link?
Ach, tak. W Zorańskim Zaciszu.
Wiem o tym miejscu tylko tyle, ile usłyszałam
od Wielkiego Drzewa Deku...
Gdy słyszę, że tam teraz jesteś,
ogarnia mnie dziwne uczucie...
Hej, gdzie teraz jesteś?
Ach, tak... W okolicach miejsca zwanego Fontanną
Zorów?
Łał... To tam zamieszkuje święty obrońca
ich plemienia? Tak się zastanawiam...
Czy przypomina Wielkie Drzewo Deku? A może
jest zupełnie inny? Tak czy siak, okaż mu szacunek!
Gdzie teraz jesteś, Link?
Ach, tak. Przy Fontannie Zorów.
Chyba byłeś tam siedem lat temu, ale od tamtego
czasu sporo mogło się pozmieniać...
Lepiej bądź ostrożny.
Hej, gdzie teraz jesteś?
Że co?! W brzuchu świętego obrońcy plemienia
Zorów?!
Czyli jak dotąd byłeś już wewnątrz Wielkiego
Drzewa Deku i tego boga Zorów...
Ty chyba naprawdę przepadasz za ciasnymi
przestrzeniami, Link. Hihi!
Gdzie teraz jesteś, Link?
Ach, tak... W lodowej jaskini? Nie do końca wiem,
jak może wyglądać, ale chyba jest cała z lodu!
Brrr... Na samą myśl aż mnie trzęsie z zimna!
Tylko się nie pochoruj!
Gdzie teraz jesteś, Link?
Ach, tak. W Świątyni Wody?
... Chwileczkę! Czy to nie na dnie Jeziora Hylii?!
Hmm, może ktoś ukrył wejście na dnie, żeby
do środka nie dostali się jacyś niegodziwcy?
Hej, gdzie teraz jesteś?
Ach, tak... W miejscu zwanym Doliną Gerudo?
Że co? Prawie nie ma tam ani drzew... ANI trawy?
No to przynajmniej nie trzeba pielić. Hihi!
Hej, gdzie teraz jesteś?
Ach, tak. W Dolinie Gerudo...
Wielkie Drzewo Deku nigdy o niej nie
wspominało, więc nie mam pojęcia, jak tam jest...
Link... Uważaj, proszę cię.
Gdzie teraz jesteś, Link?
Ach, tak. W Twierdzy Gerudo.
Sama nigdy nie byłam w żadnej twierdzy...
Lepiej niczego tam nie ruszaj bez pozwolenia!
Gdzie teraz jesteś, Link?
Ach, tak. Na arenie wyzwań Gerudo?
Czy to miejsce, w którym... coś się ćwiczy?
Już wiem! Może wytrenuj się tam tak,
by pokonać Ganondorfa. Hihi!
Gdzie teraz jesteś, Link?
Ach, tak. W miejscu zwanym Pustynią Ułudy.
O, raju... Ta cała pustynia... to ogromna
przestrzeń po brzegi wypełniona piaskiem?!
Och, nie! Uważaj, żeby nie wpadł ci do oczu! Hihi!
Gdzie teraz jesteś, Link?
Ach, tak. W jakimś miejscu zwanym Pustynią
Ułudy...
I gdzie nie spojrzysz, tylko piasek? Pewnie trudno
się tam chodzi.
Lepiej dobrze przygotuj się do wyprawy!
Hej, gdzie teraz jesteś, Link?
Ach, tak... Przy jakiejś Pustynnej Olbrzymce?
Ojej... To taki gigantyczny posąg, co? Ciekawe,
kto go zbudował i w jakim celu...
Gdzie teraz jesteś, Link?
Ach, tak. Przy Pustynnej Olbrzymce.
Hmmm... to posąg... Wiesz może, kto go
stworzył? I w jakim celu?
Chciałabym zobaczyć go na własne oczy. Tylko czy
coś tak wielkiego nie chciałoby mnie pożreć?!
Gdzie teraz jesteś, Link?
Ach, tak... W Świątyni Duszy!
To bardzo stara budowla, co? Lubię takie miejsca.
Ciekawe, czy jeśli dobrze się wsłuchasz,
usłyszysz głosy ludzi z dawien dawna...
Myślisz, że to możliwe?
Gdzie teraz jesteś, Link?
Ach, tak... W Świątyni Duszy.
Znajduje się za Pustynią Ułudy, prawda?
Ciekawe, czy Świątynię Duszy zbudowano
w odosobnionym miejscu, żeby nie mogli jej
znaleźć jacyś szubrawcy.
Łał! Kto by się spodziewał takiego śpioszka o tak
wczesnej porze!
Może też bym wcześnie wstawała, gdybym
czasem wystawiła nos poza las... Hihi!
Tylko Wielkie Drzewo Deku wiedziało o świecie
poza lasem...
Wieści o twoich przygodach dają mi mnóstwo
radości, Link.
Opowiedz mi o miejscach, które odwiedzasz!
Już prawie pora coś zjeść, a mi się oczy kleją.
Nie chce ci się spać, Link? Jeśli jesteś zmęczony,
nie odmawiaj sobie odpoczynku.
Odkąd opuściłeś las, Mido jest trochę przybity...
Jeśli poczujesz się samotny, powinieneś czasem
zajrzeć do Lasu Kokiri!
Gdy to zrobisz, koniecznie przywitaj się z Mido,
a nie tylko ze mną.
Już dość późno i jestem trochę śpiąca...
Odkąd opuściłeś las, pozostali Kokiri pomagali
dbać o twój dom.
A to znaczy, że gdy tylko zdecydujesz się nas
odwiedzić, zawsze czeka na ciebie twoje łóżko!
...
Nie słyszę Sarii... Chyba nie może teraz rozmawiać.
Gdzie teraz jesteś, Link?
Hm? W pobliżu?!
No to spotkajmy się i pogadajmy! Hihi!
Hej... Posłuchaj...
Chciałam ci powiedzieć, że zawsze będziesz miał
dokąd wrócić.
Gdy twoja przygoda dobiegnie końca, możesz
znów zamieszkać w Lesie Kokiri!
Hihi! Powodzenia, Link!
Powinno już być po bitwie... ale coś tu nadal się
nie zgadza.
Uważaj, Link.
Link!
Mędrcy... i ja... Wierzymy w ciebie.
Dasz radę!
Scena 146
Wewnątrz słoja znajduje się list.
„Znalazco tego listu: Proszę, pomóż mi!
Utknęłam w trzewiach Dżabu-Dżabu!
– Ruto, księżniczka Zorów
PS. Proszę, ani słowa memu ojcu!”
Scena 147
Ale się przestraszyłem!
Ej, ej...
Nudzi ci się?
Co ty wyprawiasz...?
Dobrze się bawisz?
Rety... Ale elegancka maska.
Rety... Ale czadowa maska.
Rety... Ale fajna maska.
Słuchaj... Gdzie kupię taką elegancką maskę?
Słuchaj... Gdzie kupię taką czadową maskę?
Słuchaj... Gdzie kupię taką fajną maskę?
Elegancka maska. Dasz ponosić?
Czadowa maska. Dasz ponosić?
Fajna maska. Dasz ponosić?
Ooo... Ależ urocza młoda dama. Chwileczkę,
przecież to maska.
Łooo... Ale sympatyczny młodzieniec.
Chwileczkę, przecież to maska.
Łooo... Na co mu taka maska?
Gdzie kupiłeś tę maskę młodej damy?
Gdzie kupiłeś tę maskę młodego szelmy?
Gdzie kupiłeś tę tajemniczą maskę?
Że też pokonał mnie gość w masce młodej
damy...
Że też pokonał mnie gość w masce jakiegoś
małego psotnika...
Że też pokonał mnie gość w jakiejś tajemniczej
masce...
Rety... Ale urocza maska.
Rety... Ale groźna maska.
Rety... Ale czadowa maska.
Rety... Ale milusia opaska.
Rety... Ale stylowa maska.
Rety... Ale ciekawa maska.
Rety... Ale wytworna maska.
Rety... Ale śliczna maska.
Hm... Pochlebstwami nic nie zdziałam, co? Ech.
Słuchaj... Gdzie kupię taką uroczą maskę?
Słuchaj... Gdzie kupię taką groźną maskę?
Słuchaj... Gdzie kupię taką czadową maskę?
Słuchaj... Gdzie kupię taką milusią opaskę?
Słuchaj... Gdzie kupię taką stylową maskę?
Słuchaj... Gdzie kupię taką ciekawą maskę?
Słuchaj... Gdzie kupię taką wytworną maskę?
Słuchaj... Gdzie kupię taką śliczną maskę?
Pfff! Mam to gdzieś. Iiihihihi!
Urocza maska. Dasz ponosić?
Groźna maska. Dasz ponosić?
Czadowa maska. Dasz ponosić?
Milusia opaska. Dasz ponosić?
Stylowa maska. Dasz ponosić?
Ciekawa maska. Dasz ponosić?
Wytworna maska. Dasz ponosić?
Śliczna maska. Dasz ponosić?
No co, myślisz, że mi nie pasuje? Pfff. Wredny
jesteś i tyle...
Łooo... Ale pocieszna maska.
Łooo... Mam sporo wspólnego z facjatą z tej maski.
Łooo... Co za enigmatyczna facjata.
Łooo... Ale milusia opaska.
Łooo... Niepokoi mnie ta maska.
Łooo... Potrafisz zachować kamienną twarz!
Łooo... Ta maska wygląda jak ryba.
Łooo... Ale śliczna niewiasta... Chwileczkę,
przecież to maska.
Przebieranki, co?
Gdzie kupiłeś taką pocieszną maskę?
Gdzie kupiłeś tę maskę? To jak gdybym widział
jednego z moich widmowych kumpli!
Gdzie kupiłeś tę maskę? Ciężko przez nią
odgadnąć, o czym myślisz...
Gdzie kupiłeś tę milusią opaskę?
Gdzie kupiłeś tę czadową maskę?
Gdzie kupiłeś tę maskę? Masz w niej naprawdę
kamienną twarz!
Gdzie kupiłeś tę rybią maskę?
Gdzie kupiłeś tę maskę? Wygląda zadziornie!
Tak tylko pytam.
Że też pokonał mnie gość w masce. Nie do
wiary! Czy ty w ogóle coś przez nią widzisz?!
Że też pokonał mnie gość w masce. Z drugiej
strony, wyglądał na uDUCHowionego, hehe...
Że też pokonał mnie gość w masce. Hmm,
ma w niej takie nieodgadnione spojrzenie...
Że też pokonał mnie gość w milusiej opasce...
Że też pokonał mnie gość w takiej niemądrej
masce...
Że też pokonał mnie gość w masce. Ależ ma
w niej kamienną twarz...
Że też pokonał mnie gość w masce,
która wygląda jak ryba...
Że też pokonał mnie gość w masce. Chociaż
wygląda zadziornie!
Pff. Wiem, wiem. Pokonałbyś mnie nawet
bez tego durnego stroju.
Zostałem pokonany!
Zostałem pokonany...
O, ja biedny...
Uwaga!
Hej...
Przestań...
Ale kaplica... Przyjdzie mi żyć jako marny duch...
Już nie będę cię atakować, ale proszę,
nie pakuj mnie do słoja.
Jeszcze ci mało? Idź już sobie...
Uch... Pozostaje mi żyć jako marny duch...
Podniósłbym ręce, żeby się poddać... ale duchy
nie mają rąk...
Mogłem nie zadzierać z tym rosłym młodzianem.
Każdy lubi sobie odpocząć, ale żeby wiecznie?!
Tym pojedynkiem wykopałem sobie własny
grób... Ot, taki cmentarny żarcik...
Przyrzekam, że nie podniosę na ciebie ręki...
Serio, żeby to zrobić, musiałbym mieć ręce...
Umywam ręce od tego szaleństwa... Chociaż nie,
do tego trzeba mieć ręce...
Najchętniej ukryłbym się w jakiejś dziurze...
Albo może już we własnym grobie.
Czemu, och, czemu z tobą zadzierałem?
Chyba coś mnie opętało!
Ależ mam dziś grobowy nastrój...
Wyczuwam jakiś potężny byt... Czyżbyś schwytał
wielkiego psotucha? Nie, co to, to nie...
Wyczuwam obecność latających pobratymców...
Czyżbyś schwytał mojego ziomka?
Ale mnie chyba nie chcesz złapać?
Ech, odpuść sobie... Nawet za dnia nie dasz mi
spocząć w pokoju?
Daj sobie spokój... najlepiej wieczny...
A czy to już nie twoja pora na spanko?
No tak, pewnie, złap mnie...
I tak nic dobrego mnie już nie czeka.
Wyczuwam ogromny, złowieszczy byt... Czy ty
przypadkiem nie złapałeś wielkiego psotucha?
Przygnębiające...
Wyczuwam jakiś złowieszczy byt... Czy ty
przypadkiem nie schwytałeś mojego ziomka?
Mnie pewnie też czeka taki los? Uch...
Buu... Jako duch nie mam już pola do popisu.
Nie zamykaj mnie w słoju, a obiecuję, że nie
będę już rozrabiać...
Hm? Jeszcze czegoś ci trzeba?
Nic mi nie zrobisz, jak mnie złapiesz!
Zaskoczyłeś mnie... Teraz jako duch nie mam już
pola do popisu.
Chcesz mnie schwytać? Puść mnie wolno.
Przecież masz wielkie serce, wielkie jak to pole...
Nie zamykaj mnie w ciasnym słoju... Ja jestem
z tych, co wychodzą na pole!
Pościgamy się do końca tego pola? Zobaczysz,
jak szybko przebieram nóżkami... Chwila,
przecież ja nie mam nóg.
Wielgachne to pole, no nie? Zawsze marzyłem
o byciu wielkim psotuchem w wielkim polu...
Nastrój mi dziś nie dopisuje. Chyba wstałem
lewą nogą...
Chwila, odkąd nie mam nóg, to niemożliwe.
Czemu nie jestem zmęczony? Bo właśnie
zaliczam wieczny spoczynek... Łapiesz?
Słyszałeś o wielkich psotuchach? Są wielkie
i superszybkie. No i psocą na potęgę!
Ufff, padam z nóg. To znaczy padałbym, gdybym
tylko je miał.
Wyczuwam ogromny byt... Czy to możliwe?
Schwytałeś wielkiego psotucha? Oby nie...
Hm, wyczuwam bratniego ducha... Czyżbyś
schwytał jednego z moich ziomków?
Chyba nie chcesz uwięzić i mnie?
Czas na drzemkę. Zmykaj stąd.
Teraz będę kontemplować gwiaździste niebo.
Zmykaj stąd.
Wyczuwam ogromnego, fruwającego ducha...
Schwytałeś wielkiego psotucha? To smutne...
Czuć tu duchem... Czyżbyś schwytał mojego
ziomka? Ale mnie chyba nie uwięzisz? Nie
byłoby fajnie...
Co się stało? Nie złapiesz mnie?
Ta dzisiejsza młodzież. Zupełnie nie wie, co dobre.
Co się stało? Chyba mnie nie schwytasz?
A może nie masz w czym mnie zamknąć, hm?
Szacuneczek! Dotrzymałeś mi kroku. Może ty
też okaż mi szacunek i mnie nie zamykaj?
Ktoś mnie dogonił na moim własnym terenie?!
Myślałem, że na tym polu jestem nie do pobicia.
Kapitalny wyścig! Czuję, że żyję! No... prawie.
Będę biegać, póki starczy mi tchu w płucach.
Chwila, przecież ja nie mam płuc...
Żeby dogonić wielkiego psotucha, potrzeba
wielkiego biegacza.
Przybiłbym ci piątkę, ale... bez rąk? To się chyba
nie uda.
Fajnie było. Pędziliśmy razem niczym wicher
hulający po polach.
Chyba należą ci się gratulacje,
mało komu udaje się za mną nadążyć.
Co za prędkość... Jak gdybyś stanowił jedność
ze swoim koniem...
Muszę przyznać, że znasz się na rzeczy. Bycie
schwytanym przez kogoś takiego to żadna ujma.
Hę? Wypić mnie próbujesz?
Nie, nie, nieee!
Chwilunia...
Nie chcesz mnie chyba na serio wypić, co?
Przestań! Ja...
Łaaaaaaa!
Scena 148
Nie ma nic, co można by tu z tym zrobić...
Kwitek od Wielgorona. Już go wykorzystano,
więc to tylko pamiątka.
Odkryłeś w sobie magiczną moc!
Scena 149
Świetnie grasz na okarynie, młody!
Mmm... Rozkoszna melodia!
♪Rechooooczę, czując deszcz, bagniiiiście
czuję się! I taaaaak mi rozkosznie,
gdy z chmur kapie deszcz!♪
Świetnie grasz na okarynie jak na takiego
chłoptasia! Re-re-kum-kum!
To był iście niebiański posiłek! Proszę,
oto symbol naszej żabiej wdzięczności!
Cześć, młody! Przyszedłeś nam coś zagrać?
Hmm... Ta melodia nie w smak jest żabom.
Następnym razem radzę zagrać coś innego.
Jaka żabotliwa nuta! Re-re-kum! Proszę, weź to!
Ten kawałek już nam zagrałeś! Jak się nauczysz
jakiejś nowej piosenki, przyjdź nam ją zagrać!
Chcesz zagrać jeszcze raz?
Dzięki! No, to zaczynamy!
No, nic to... Wróć, jak będziesz chciał zagrać.
Świetną masz okarynę jak na takiego młokosa!
Chcesz nam coś zagrać z tej kamiennej sceny?
O, znowu jesteś! Zagraj nam piosenkę,
której wcześniej nie słyszeliśmy!
Czy znasz jakieś piosenki, których dla nas
jeszcze nie zagrałeś? Zagraj nam jakąś,
byle dobrą!
O, wróciłeś! Chcesz nam coś zagrać?
Nasza sława sięgnęła szczytu! Chodź, zagraj
z nami!
Skończyłeś już? Wróć, jeśli jeszcze kiedyś
zechcesz trochę pograć!
Dzięki, że zagrałeś nam tę melodię!
Wpadnij znowu, kiedy tylko zechcesz, re-re!
Dzięki, że zagrałeś nam tę melodię!
Wpadnij znowu, kiedy tylko zechcesz, re-re!
Chcesz z nami zagrać?
Podmuchaj w okarynę, a my będziemy hopsać,
jak nam zagrasz!
Dawaj nam nutami sygnał do skoku tak,
żebyśmy mogli się najeść owadami,
które pojawiają się nad naszymi głowami!
A gdy się najemy, damy ci fragment serduszka!
Dzięki! Zagrajmy jeszcze kiedyś!
Dzięki! No, to jeszcze raz, od początku!
Zagraj nam piękną melodię!
Jesteśmy gotowi na wielką sławę!
Będziemy znani w całym żabim świecie jako
Ponadprzeciętna Piątka Płazich Tenorów!
Chcesz z nami zagrać teraz, kiedy jesteśmy sławni?
Świetnie grasz na okarynie jak na takiego
chłoptasia! Jakaż słodka, naturalna melodia!
Świetnie grasz na okarynie jak na takiego
chłoptasia! Jaka rozpędzona, świeża melodia!
Świetnie grasz na okarynie, młody!
Ależ to była melodia... Czas popędził
jak z bicza trzasnął, gdy cię słuchałem!
Świetnie grasz na okarynie jak na takiego
chłoptasia! Jaka tajemnicza melodia!
Będzie trochę trudniej niż poprzednio...
Ale jeśli ci się uda, możesz skasować 5 rupii!
To co, chcesz z nami zagrać?
Deszcz tak rozkosznie nawilża nam skórę!
Re-re-kum-kum!
Proszę, to od nas w podzięce!
Podmuchaj w okarynę, a my będziemy hopsać,
jak nam zagrasz!
Dawaj nam nutami sygnał do skoku tak,
żebyśmy mogli się najeść owadami,
które pojawiają się nad naszymi głowami!
A gdy się najemy, damy ci... 5 rupii!
Wpadka! Byłeś zbyt wolny!
Wpadka! To nie ta żaba hopsnęła!
♪Deszczu, deszczu, lej nam jeszcze!
Deszczu szeptem skórę pieszczę!♪
Jeśli zamierzasz zagrać na swojej okarynie,
wskocz najpierw na tę kamienną scenę!
Hej, młody! Może wskoczysz na kamienną
scenę i pokażesz nam, jak grasz?
Hej, chłoptasiu, czas na jakiś fajny kawałek.
Wskocz no tylko na kamienną scenę,
stamtąd lepiej cię będzie słychać.
Będzie trochę trudniej niż poprzednio...
Ale jeśli ci się uda, możesz skasować 5 rupii!
To co, chcesz z nami zagrać?
Hej, przyjacielu! Chcesz nam coś jeszcze zagrać?
To już będzie najtrudniejsze wyzwanie...
Ale jeśli ci się uda, możesz skasować 5 rupii!
To co, chcesz z nami zagrać?
Jeśli ci się uda, możesz skasować 5 rupii!
To co, chcesz z nami zagrać?
Świetnie grasz na okarynie jak na takiego
chłoptasia! Re-re-kum-kum!
Wyśmienicie! Proszę, oto symbol naszej
żabiej wdzięczności.
Popisowy występ! Brawo!
Prawdziwy z ciebie wirtuoz! Proszę,
oto symbol naszej żabiej wdzięczności.
Majstersztyk najwyższej próby!
Maestro, bravissimo!
Nareszcie nasze brzuszki są pełne! Proszę,
oto symbol naszej żabiej wdzięczności.
Wybitnie grasz na okarynie jak na takiego
chłoptasia! Re-re-kum-kum!
To był iście niebiański posiłek! Proszę,
oto symbol naszej żabiej wdzięczności.
Spróbuję.
Nie, dzięki.
Co mam zrobić?
Scena 150
Może mi się zdawało...
Tu nic nie ma!
Tutaj spokojnie.
Zdaje mi się, czy...?
Coś mi mignęło...?
Hmm... Tu jest spokój.
Co to było...?
A to pech.
A jednak, to nic takiego.
Wszystko w normie...
Przestraszyłaś się?
Zmęczyłaś się?
Ktoś tam jest?!
Hmm...?
Kogoś wyczuwam...
Haa...!
Co ja robiłam...?
Co mi się stało?
Wróg atakuje?!
Coś jest nie tak!
Muszę uważać!
Wrogowie?!
Kto śmiał to zrobić?
Co tu się wyrabia?!
Och nie, moja kamratka!
Grrr... Gdzieś ty?!
Tego się nie spodziewałam.
Scena 151
Nie możesz teraz opuścić tego miejsca.
Scena 152
Już wkrótce poranek.
Mamy teraz poranek.
Już wkrótce środek dnia.
Mamy teraz środek dnia.
Już wkrótce wieczór.
Mamy teraz wieczór.
Już wkrótce noc.
Mamy teraz noc.
Scena 153
Bezczelny typek!
Wiesz... według małolatów wyglądasz
po prostu bosko.
Mam dla ciebie coś w podarunku: wór, który
pomieści sporo kijaszków Deku.
Wiesz... lepiej uważaj, bo taką miną mógłbyś
jakiegoś małolata wystraszyć.
Mam dla ciebie wór, który pomieści sporo
orzeszków Deku, więc oszczędź mnie, proszę!
Czary mary... Hłii!
Scena 154
Użyć Podmuchu Farory i ustawić punkt
przenoszenia?
Przenieść się do punktu umieszczonego
w lokacji: miejsce?
Tutaj nie możesz umieścić punktu
przenoszenia się.
Nie możesz postawić punktu przenoszenia się
poza lochem.
W tej chwili nie możesz się przenieść.
Nie możesz się przenieść do innego czasu.
Aby przenieść się za pomocą Podmuchu Farory,
musisz ustawić specjalny punkt.
Wtedy będziesz w stanie przenieść się do miejsca,
w którym ten punkt ustawiono.
Umieść punkt
Zmień punkt
Przenieś się
Jednak nie
Scena 155
Hę?!
Chyba przestało.
Dziwna sprawa.
Uspokoiło się?
Uff...
Ale zmokłam...
Niedobrze...
Ale ziąb...
Dajże spokój...
To było straszne...
Skąd ta burza...
Znów mi zimno...
A-psik!
Znów mam dreszcze...
Uch, nie cierpię zimna!
Nagły zryw wiatru...
Co tu się dzieje?!
Pada...?
Burza?
Auć... Piasek!
Hę?!
Co tu się dzieje?
Niezły wicher!
Ale chłód...
Ciągle pada...
Ale ziąb...
To nie do zniesienia!
Hę?!
O!
Co to było...?
Uspokoiło się?
Atak wroga?!
Hę?!
Co się dzieje?
Scena 156
Hej, co się stało?!
Co się stało?!
Weź się w garść!
Co się dzieje?!
Pali się?! Gdzie?!
Ogień?!
Co?!
Kto idzie?!
Co się dzieje?!
Co?!
Atakują!
Co się dzieje?!
Już czuję smak krwi!
Co?!
Kto idzie?!
Scena 157
Już po wszystkim?
Co to było właściwie?
Burza jakaś, czy co?!
Co za dziwne czasy...
Burza?! Tak nagle?
Co tu się odwala?!
Moje oczy!
Ach!
Co znowu?!
Uch?!
Co to było?
Się uspokoiło trochę...